Miesięczne archiwum: Styczeń 2015

Z początkiem każdego rocku, uaktywniali się wszelakiej maści odpaleńcy, wieszczący koniec świata. Najbardziej to widoczne było w rocku 2000, kiedy to apokalipsiarze przewidywali chyba wszystko apiać, z pluskwą milenijną na czele, która to miała wykończyć naszą rozwiniętą wirtualnie cywilizację!
Efekt był taki, że komuś tam nie odpalił komp, a pewien Niemiec zamiast 100 euro, dostał przelew na konto, zdaje się 100 milionów owego ponadpieniądza światowego (z drugiej strony – dobrze że jest euro, bo dolar w tym momencie nie jest już walutą ogólnoświatową. Konkurencja taka zdrowa).
Ongiś odwiedzali mnie jeszcze niejacy świadkowie jehowy, którzy koniec świata przewidywali tak regularnie i często, że w końcu dali sobie spokój i w ogóle ich teraz nie widuję (ciekawe, czy jeszcze istnieje ta sekta?).
Gdzieś mi tam mignął jasnowidz z pobliskiego Człuchowa, co to dla odmiany zapowiadał ostatni, spokojny rock (znaczy ten 2015)- a potem rozpierducha! Tyle że taki scenariusz wydaje się dość prawdopodobny, nawet bez jasnowidzenia (acz niekoniecznie możliwy i wykonalny – historia nieraz już nas zaskakiwała w tych domniemaniach).
Ogólnie jakby spokojniej w tej kwestii?
Za spokojnie kurde…
Może lont już się pali, jak w 1914, czy w 1939, powodując explozję i wywrócenie świata na lewą stronę?
A może się wypalił i nastanie spokój?
Jest tylko może, a przyszłość zna tylko jedna Istota.
Więc nie przejmujmy się gdybaniem, a cieszmy życiem, wolni, wyprostowani i bez lęku!

676 odsłon(a), 1 odsłon(a) dziś

Kategorie
Użytkownicy na stronie
Aktualnie online: 1
Stronę odwiedziło
000000
Dzisiaj :
Wczoraj :
W tym miesiącu :
Obecnie online :
Twoje IP: 23.20.165.182