Miesięczne archiwum: Styczeń 2017

Spacerowiczu ze świeczników

Co ogarnąłeś przestrzeń całą

A mimo wszystko było mało

Czy z nudów to, czy z głupoty

Czy z mixu zabójczego obu

Gdy tylko widzisz ostrzegawczy znak:

Nie wchodź tam!

Natychmiast leźć zaczynasz

I nie wiem czego to przyczyna?

Bo człeczek chociaż minimalnie mądry

Mając wszystko – uniknie szkody

Ale nie wy, rozbrajający mnie idioci

Których życie na minach młoci

Przyciaga was jak kocimiętka

By żywot swój zakończyć w mękach!

Zaprawdę nie znam nikogo, komu dano

By wciąż nie było jemu mało.

Zadziwiający ten w kłopoty pęd

Jest specyfiką tylko męt

Bo wychowani w bezkarności

Żyjący ponad miarę

Zakałą są ludzkości

Ci co nie liczą już na karę…

461 odsłon(a), 1 odsłon(a) dziś

     Podobno najwiekszym zwyciestwem Szatana jest skłonenie dzieci Pana, by przeszły na mroczną stronę i pozbawienie ich przodków.

    Przeszedłem mroczny panie – nie mam rodziców.

    Nikt ni Boga nie stoi nade mną!

    Nie mam ojca, ani matki

    Nie mam siostry, ni kochanki!

    Nie mam brata ani wroga

    Ni sąsiada, koleżanki

    Ni ziomala, ni cholery

    Cmokcie mnie w cztery litery!

    Ani Boga, ni szatana

    Weźcie mi nie sapcie z rana!

   I nie chciejcie mi z wieczora

   Domagać się belfegora

   Niechaj szczeznę, niechaj skonam!

   Niech spierdala ta,

   Metafizyczna,

   Pojebana sfora…

317 odsłon(a), dzisiaj nie było odsłon

Kategorie
Użytkownicy na stronie
Aktualnie online: 1
Stronę odwiedziło
000000
Dzisiaj :
Wczoraj :
W tym miesiącu :
Obecnie online :
Twoje IP: 54.81.244.248