Rok 2020 był wyjątkowy. Co od razu zaznaczę – ten bedzie co najmniej gorszy niestety. Dopiero teraz zaczną się żniwa po covidzie! O ile plandemia się skończy, bo prognozy (rządowe – różnych państw) zakładają, że koniec tego kwarantowannego cyrku nastapi coś tak w marcu, maju, lub nawet we wrześniu. Nawet jak wszystkich na szybko zaszczepią – niezbadaną szczepionką, przeciw niezbadanej chorobie! A to wszystko w ciągu niecałego rocku. No ładnie nam medycyna przyśpieszyła…

          A potem zacznie się reset. Wielki reset.

          Te chwilowe problemy gospdarcze, których o dziwo Polska nie za bardzo odczuwa, dopiero się rozpoczną. Od wielkiego bum! A od potężnego, ekonomicznego bum, zaczyna się zazwyczaj bum społeczne.

          Bum się zrobi na giełdzie. Tej w Nowym Jorku. Od ładnych paru lat trwa ogromna spekulacja, gdzie akcje nierentownych firm z doliny krzemowej drożeją na potęgę! A taki stan nie może trwać bez końca – ludzie przekonali się o tym w pewien czwartek 1929 roku. Podobnie było w 2008 roku, ale wtedy państwo (USA) sypnęło szmalem i sytuacja się ustatkowała. Po czym zaczęła się jeszcze większa spekulacja!!! No teraz nie sypnie i w końcu wszystko runie.

         A na co to runie?

         Na ludzi zero. Nie znających swojej tożsamości, rzeczywistości (namiętnie negowanej!), historii, nie mających wiary, poglądów, a nawet płci (patrz – negacja rzeczywistości). Grunt pod tą katastrofę jest przygotowywany (na zachodzie) już od 1969 roku, do nas dopiero to z całą (dobrze opłacaną!) mocą dociera, pod postacią agresywnej ideologii gender (z bojówkami LGBTQwerty, czy tam innej antify), tudzież jeszcze bardziej agresywnymi Julkami z zygzakami, którym do pełni szczęścia i wolności brakuje tylko wymarzonej aborcji. Zepchniętymi na margines białymi mężczyznami nikt się nie przejmuje – zostali odgórnie skazani na wyginięcie. A jak taki biały facet jest w dodatku chrześcijaninem, to najlepiej by było go odstrzelić na miejscu! Całkiem możliwe, że pod pozorem niezaszczepienia, takie zbuntowane jednostki zostaną co najmniej odizolowane. W USA już na ich miejsce są szykowani czarni z BLM i feminy z Me Too.

        By grunt pod fundament nowego systemu "sprawiedliwości" społecznej był całkowicie płaski.

        Co będzie potem? No ja przeżyłem już dwa przełomy: niespodziewany (acz obecnie już dobrze wyjaśniony) upadek komuny pod koniec lat 80 (złośliwi twierdzą, że komuna padła – ale na 4 łapy), Tudzież koniec wesołych czasów lat 90 pewnego dnia września 2001 roku. Ten przełom będzie jednak odmienny, bo bezlitosny jak rewolucja bolszewicka w 1917 roku. Podobnie jak wtedy będzie klasa wywyższona, ale nie jak wtedy – chlopi i robotnicy, ale dla odmiany jakieś sexualne dziwadła i wściekłe, pozbawione rozumu Julki, mocno szczekające w stadzie – bezbronne indywidualnie. Oczywiście im ciemniejsza cera, tym większe profity (co ciekawe żółci i indianie już nie są tak lubiani przez ten nowy system?). Biały, heterosexualny samiec będzie tylko pionkiem do flekowania. Już tak zresztą jest od paru lat w Hiszpanii, gdzie kobieta może faceta wywalić z domu (wprost do paki) jednym, nieudowodnionym oskarżeniem (!!!), a pozostawione na przykład na czas urlopu mieszkanie, zasiedlone przez kogokolwiek, zaczyna należeć do zasiedleńca!!!

       To brzmi nierealnie, ale to się naprawdę dzieje i na naszych oczach upadł żelazny fundament poprzedniego świata, czyli prawo rzymskie!

       A to dopiero wstęp. Paranoja i ucisk, które nas czekają, dotychczas oglądaliśmy tylko w mrocznych filmach SF.

       To wszystko według planu skromnej, niewiarygodnie starej grupy ludzi (samych mężczyzn), wspieranej przez nową magnaterię korporacyjną.

       Jak to już 30 lat temu przewidział Lech Jęczmyk w "Nowym Średniowieczu", ze starcia socjalizmu z kapitalizmem zwycięsko wyjdzie feudalizm.

       Po krwawych przetasowaniach społecznych, pozostała przy życiu reszta, zapisze się na wiecznym długu i orce u posiadającego wszystko 1% społeczeństwa. Już obecnie ten 1% posiada dwa razy więcej niż pozostałe 7 miliardów!

       Ale im ciągle mało, więc będą ciągnęli swoje poronione pomysły nawet za cenę upadku cywilizacji!

       W 1914 roku, trzech równie oderwanych od rzeczywistości cesarzy, próbowało też tak pod siebie poustawiać świat. Po 4 latach nie było już ich i ich świata.

      Tylko w tym nadzieja, ale znowu cytując Lecha Jęczmyka: nie obędzie się bez znacznych ubytków w biomasie ludzkiej…

      

117 odsłon(a), 2 odsłon(a) dziś

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Kategorie
Użytkownicy na stronie
Aktualnie online: 1
Stronę odwiedziło
000000
Dzisiaj :
Wczoraj :
W tym miesiącu :
Obecnie online :
Twoje IP: 54.236.58.220
Kontakt
Your name
Your email
Enter your message
Enter below security code