Płonie już drugi tydzień dokładnie, pod kryptonimem strajku żółtych kamizelek.

               Powodem było zdecydowanie przez UE o niedalekiej likwidacji samochodów napędzanych dieslem, tudzież jednoczesna podwyżka cen paliwa. No i Francja dosłownie zaczęła się palić, albowiem lud tamtejszy stwierdził, że po czasach promocji silników wysokoprężnych… po prostu zrobiono ich w wała! I w zamian zaproponowano megadrogie i megaabsurdalne (mały zasięg) samochody elektryczne.

               A co w Polsce? My diesla mamy najdroższego w całej UE, a zarobki jedne z najniższych (tak 1/4 francuskich). I co? Ludki dobrze wytresowane przez 30 lat mediaurabiania wymysliły akcję: "W poniedziałek nie tankujemy…".

              Zatankujecie we wtorek 2 razy więcej miękkie debile, a poza tym co jest winna stacja benzynowa?!

             Polak jest już dobrze wytresowanym zwierzakiem, co to wie, iż nie może wykazać ani odrobiny agresji! Televizja i radio zabrania! Tu bunt, płomienie i latający bruk ulicy – rzeczy tak naturalne we Francji, Niemczech, ogólnie na całym tym demokratycznym formalnie zachodzie, a jeszcze bardziej ogólnie naturalnie ludzkie, stare i bezdyskusyjne, jak owa nowoczesna demokracja (cokolwiek to nie jest?) nie występują, są nie do pomyślenia i tępi się takie postawy bezlitośnie!

            Polak ma być łagodny, potulny i przekonany, że jest szczęśliwy.

            A jak mu przyjdzie do głowy myśl, że jednak jest coś nie tak, to ma ją zdusić kolejna frazą: taki jest system i nie da się go zmienić! A jesli coś ci nie wychodzi – znaczy sam sobie jesteś winny.

            Sęk w tym, że 30 lat temu, z padającego na ryj, wyczerpanego do cna komunizmu (ekonomicznie) nastąpiło przejście w nibykapitalizm oligarchiczno – ubecki, którego beneficjenci doczekali się już trzeciego pokolenia xiążąt.

           Maluczcy i prowincja została skazana na śmierć (dosłownie – najwyższy odsetek samobójstw mężczyzn w Europie!), albowiem uznano to za cenę możliwą do zaakceptowania. Od razu też ruszyła machina medialna mająca uciszyć lud ciemny – prowincjonalny. Na początek, przez lata 90te, dzień w dzień (pamiętam to dobrze), media zaczynały wiadomości od hasła: "W związku z planowanym wejściem do UE…".

           Aż weszliśmy.

           I co?

           Wszyscy praktycznie twierdzą, że to dzięki unii kraj się unowoczesnił (infrastruktura) - bo dotacje.

           No mamy najdroższą autostradę w UE – tą Kulczyka… Pensje, jak już wspomniałem, to 1/4 tych unijnych.

           Ale poziom kradzieży pieniedzy publicznych był tak gigantyczny, że po powstrzymaniu chociażby machlojek związanych z VATem, rząd obecny, tak znienawidzony, stać na słynne 500+ , czym chyba zapewni sobie następną wygraną w wyborach? Nie wspominając już o tym, że do funduszu UE Polska wpłaca prawie tyle, co dostaje.

          No ale większość jest przekonana, że UE to najlepsze, co nas spotkało po 1989 roku!

          Tu nikt nie ruszy dupska z domu, by sparaliżować kraj – jak ta obśmiewana przez nas Francja. Nawet ci najubożsi, którzy nie mają nic do starcenia. Im wystarczyło otworzyć granice, by milionami pojechali ciułać euro u najbogatszych. Typowe sługi pańszczyźniane, dla których obecność dymającego ich pana jest stanem naturalnym, a grosz rzucany im pod nogi przez niego jest czymś wzruszającym. Jak widać świadomość swojej wartości u Polaków jest o przepaść dalej, niż u tych obśmiewanych przez nich żabojadów.

         I to się ciągnie od pokoleń, PRL to utrwalił, a propaganda nowej rzeczywistości wręcz wryła im to w psychikę na następne lata!

        I nie uznajmy za bunt niejakiego KODu, bo to był (już się chyba wypalił?) odgórnie opłacany i politycznie sterowany motłoch złożony z uzależnionych od TVN i pokrewnych mediów (pożytecznych im) idiotów, oraz wkurwionych ubeków i TW pomniejszego sortu (ci cwańsi, jak już wspomniałem, od dawna są biznesmenami). 

        Jedynymi, którzy ongiś potrafili się zorganizować i zrobić zadymę w stolicy, byli górnicy.

        No ale podobnie, jak we Francji, nic to nie dało (to było za poprzednich rządów – żeby nie było!).

        Taką oto mamy "demokrację"… 

        Jej jedynym objawem są wybory…

        Których wynik i tak może być kwestionowany i dąży się do ich zmiany, gdy lud zechce zagłosować wbrew woli mainstreamu, naruszając swym wyborem wygodny dla pasożytów status quo!!!

        Brak słów…

             

 

 

      PS          No i te pogardzane przez nas żabojady jednak wygrały! Właśnie ich rząd ogłosił zamrożenie cen na pół roku (prąd, gaz, ropa oczywiście i takie tam…). A polski chłop pańszczyźniany dalej będzie zapierdalał z chomątem na szyi, by z radością zgarnąć każdy ochłap rzucony przez swego pana…

                    Czy ja tu się kiedyś doczekam społeczeństwa obywatelskiego skłonnego do konkretnego buntu?!

                    Czy do końca swych dni będę wegetował wśród folwarcznego bydła?

 

 

27 odsłon(a), 1 odsłon(a) dziś

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Kategorie
Użytkownicy na stronie
Aktualnie online: 1
Stronę odwiedziło
000000
Dzisiaj :
Wczoraj :
W tym miesiącu :
Obecnie online :
Twoje IP: 52.87.253.202
Kontakt
Your name
Your email
Enter your message
Enter below security code