Gdybym w ocenie sytuacji dookoła mnie (bliżej i dalej i to wersjach jak najbardziej osobistych, czy też ogólno narodowych i państwowych) ufał tylko przekazom medialnym… to większą szansę miałbym na szaleństwo, depresję i stan przedsamobójczy! Ewentualnie wpadłbym w zachwyt i extazę, gdybym chwytał wybrane informacje, które ostatnio z każdej ze stron już dawno straciły resztki obiektywizmu, w zamian zastąpionego totalną, subiektywną manipulacją emocjonalną.

Jak w brazylijskim serialu!

Media głównego nurtu - w większości lewicowe – łapią dowolny temat i robią z niego dramat (mniejszościowa "prawica" w tej manipulacji emocjami nie jest lepsza)!

Dziennikarska fachowość i ów pożądany w tym zawodzie obiektywizm jest w totalnym zaniku.

Mądrość, prawdę i logiczne wyciąganie wniosków zastąpiono grą na nerwach: od niskich rejestrów, czyli strachu i wkurzenia ; do wysokich, czyli transu i zachwytu nad byle pierdołą.

Czyli niepostrzeżenie zostaliśmy sprowadzeni do poziomu małomyślnych dzieciaków, których można przetresować odpowiednimi (?), prostackimi "argumentami".

Aż mnie szczęka rozbolała na przykład, gdy obecny patron medialny Jurka O., czyli TVN rozplywał się w zachwytach nad niedawno zakończonym Przystanku Wódstok. No baja normalnie! Wolność, miłość, radość, tolerancja… same superlatywy! Nie wspomnieli oczywiście nawet półgębkiem o tradycyjnej, corocznej prawie ćwierci tysiąca zgłoszonych przestępstw (w tym gwałt!). Tak drobna liczba ginie oczywiście w tłumie pół miliona rozbawionej trzody, ale to nie znaczy, że nie istnieje tam przestępczość. Nikt na samym przystanku, ani w mediach nie wspomni też o tych, którzy rokrocznie nie wracają już do domu z powodu zgonu. Takie przypadki oficjalnie nie istnieją (podobnie jak ofiary) – to mogłoby zaszkodzić wizerunkowi całej akcji.

No i to chamskie upolitycznienie tego z teorii apolitycznego, bo rockendrollowego festiwalu. Chodzi o regularnie przeprowadzaną agitację jakże podatnej na manipulację młodzieży, przez zapraszanych polityków, o dziwnie levackiej i prosystemowej opcji.

W tym roku gościem wykładającym kwestie tolerancji był złotousty pedryl ze Słupska. Karierowicz, gwiazdorek medialny, typowa obłudna politykierka, jak i jego poprzednicy (na przykład poprzedni prezydent RP – obecnego już nie zaproszono). Te występy i perfidna agitka są niezbyt obiektywne, bo już na przykład mojemu ulubionemu Kukizowi podziękowano i uznano go za persona non grata – nie spełniał ideologicznej normy. Żeby jeszcze chamówa była pełna, to po terenie miasteczka namiotowego szalała delegacja tak zwanej opozycji (PO), która poprzednio płoszyła plażowiczów nad polskim morzem.

I nikt ich stamtąd nie wypieprzył!

Podpieranie takich akcji rockendrollem, to zwykłe bluźnierstwo, a cała akcja powoli przerodziła się w coś na kształt zlotu komsomołu w dawnym ZSRR.

Rzygać się chce panie Owsiak…

 

42 odsłon(a), 1 odsłon(a) dziś

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Kategorie
Użytkownicy na stronie
Aktualnie online: 1
Stronę odwiedziło
021620
Dzisiaj : 1
Wczoraj : 4
W tym miesiącu : 126
Obecnie online : 1
Twoje IP: 54.162.218.214
Kontakt
Your name
Your email
Enter your message
Enter below security code