Moja codzienna podróż z Pruszcza do Tczewa (równe 20 kilometrów w jedną stronę i równe pół godziny jazdy) obfituje często w dość niezwykłe wydarzenia, związane z dziwaczną menażerią nią jeżdżącą, co zaobserwowałem dość wcześnie i z tego także powodu założyłem tak zwanego fanpajdża owej linii!

      Ale kolesia na którego natknąłem się tam w środę, po godzinie 16, muszę wspomnieć, bo reprezentował (aczkolwiek lekko przejaskrawioną) mentalność większości naszego ludku – także tego młodego pokolenia, skażonego też w pewnym stopniu owym Homo Sovieticus.

      Otóż dryblasik ów był lekko po czterdziestce, a dowiedziałem się tego z artykułownej przez niego na cały autobus opowieści (także innych ciekawostek). A morda mu się nie zamykała nawet na chwilę, od kiedy wsiadłem w owym Pruszczu, aż do Pszczółek, które z tego co zauważyłem, roją się (nomen omen) od różnorakich kosmitów tego pokroju.

      Więc gdy go zastałem stojącego nad swoją dawną (i dawno niewidzianą) panią nauczycielką, akurat był w trakcie opowiadania swojego CV po rozstaniu z klasą i szkołą, w której się po raz ostatni widzieli. Z tego co mówił, jego kariera edukacyjna była dość burzliwa, acz nieskuteczna i zakończona wydaleniem ze szkoły, po złapaniu go na paleniu (!!!), co czyni przynajmniej połowa uczniów od wielu lat, bez większych konsekwencji (?).

       Dowiedziałem się, że został razem z bratem opuszczony przez rodziców i musi się sam utrzymywać, co mu podobno całkiem nieźle wychodzi…

       Tu taka dygresja: gdybym miał dziecko tak namiętnie pierdolące głupoty, to zostawiłbym je jeszcze na porodówce!

       No więc zaczął opowiadać o swojej pracy i planach zawodowych i robił to aż do końca swojej jazdy, co każe się domyślać, że idiota nie ma życia prywatnego i tylko ową pracą żyje! Ja na ten przykład zapominam gdzie pracuję, natychmiast po wyjściu z firmy, a przy budziku muszę mieć adres i nazwę swojej pracy, bym wiedział po co muszę wstawać tak wcześnie?

       Więc koleś robi coś z argonem, co to pozbawia z czasem zębów (cały autobus dowiedział się, że burak jest bezzębny!!!). Podejrzewam, że mózg ten argon też wypala? No ale szmalu z tego ma tyyyle, że…

       …że tłucze się zwykłym atobusem podmiejskim, a na karku lśni mu keta z tombaku.

        I gdzie on to nie był, miał być i nie będzie! Do zestawu geograficznego brakowało mu tylko Antarktydy, Nowej Gwinei i Burkina Faso! A wszędzie jako najwyższej klasy fachowiec, za kosmiczne stawki. I że jest chwalony przez kierowników i prezesów, bo tyra jak osioł ponad ludzką normę (w to akurat uwierzę). W ogóle chyba dostawał erekcji na samą myśl o swojej pracy?

       Pieprzył jak połamany takie opowiastki, aż mnie rozbolała głowa, a pasażerowie już nie wyrabiali ze śmiechu i zmęczenia owym gledzeniem.

       Ale przeraziła mnie na końcu myśl, że ów imbecyl, to tak naprawdę typowy Polaczek cwaniaczek – tylko do potęgi. W kraju i za granicą są miliony jego lżejszych kopii, które żyją TYLKO po to, by robić i robią jak woły, ku uciesze swoich panów, nie ogarniając świata pozazawodowego i tocząc każdy zarobiony grosik, pens, czy eurocent, z kisielem w majtkach na jego widok… 

       Żałosne, postpeerelowskie automaty do pracy…

583 odsłon(a), 3 odsłon(a) dziś

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Kategorie
Użytkownicy na stronie
Aktualnie online: 1
Stronę odwiedziło
000000
Dzisiaj :
Wczoraj :
W tym miesiącu :
Obecnie online :
Twoje IP: 54.82.57.154
Kontakt
Your name
Your email
Enter your message
Enter below security code