Na początku lat dziewięćdziesiątych rozpieprzył się w drobny (czerwony od krwi) pył, podobno niezniszczalny (a na pewno nieziszczalny) system paranoiczny, nieludzki – bo soviecki, komunistyczny. System ów zaczął się sypać przynajmniej w połowie lat osiemdziesiątych i rozpoczął się ten proces od samego centrum czerwonej zarazy – czyli Moskwy. Wcześniej każde oznaki buntu (PRL) tonęły we krwi. Czyli sam potwór zdał sobie sprawę z tego, że zdycha. Wbrew temu, co usiłują nam wmówić różne bolki i Frasyniuki, rozpieprzył się sam!

Był po prostu tak niewydolny i śmiertelnie chory, że z wyczerpania padł! 

Glebnął na ryj, mimo że wciąż jeszcze wyglądał na niezniszczalnego (o tym z kolei byli przekonani właściwie wszyscy na zewnątrz tego systemu). Gorbaczowa, który nasyłał na buntujące się republiki ZSRR czołgi i specnaz, które to oprócz licznych ofiar nie osiągnęły niczego - bo już NIC nie były w stanie uratować – wciąż oskarża się w Rosji o zniszczenie tego czerwonego imperium, gdy on tym czasem właśnie robił co mógł, by to imperium uratować!

Tyle że nie mógł już NIC.

Za to na zachodzie jego beznadziejną walkę odebrano jako w miarę pokojową rozbiórkę komunizmu i darowano mu w nagrodę nawet Nobla (!!!).

Na naszym poletku w ten czas wyrósł nam przaśny bucefał, twierdzący, że samodzielnie ten system obalił (też Noblista), niczym czterej pancerni wygrywający II WŚ. Koleś ostatnimi czasy przerósł w pysze, chamstwie i paranoicznym postrzeganiu rzeczywistości samego siebie, a to już było praktycznie nie do przeskoczenia!

A żeby nie czuł się samotny, to dołączył do niego niejaki Frasyniuk, prezentując ten sam poziom arogancji, potężnej pychy i jakiejś nieogarniętej wściekłości na to, że lud niewdzięczny nie czci ich jak należy (czyli totalnie i bezkrytycznie), a nawet śmie ich traktować jak zwykłych osobników równych wobec chociażby prawa, lub o zgrozo – jak zdrajców!

Marzeniem tych wyssanych już do cna ze skromności i obiektywizmu osobników jest chyba ostatecznie przypięcie do nich na stałe brązowej tabliczki z napisem: "Obiekt historyczny, prawem chroniony.". 

Tyle że historia już ich ocenia, podobnie jak "generała", który  wynalazł to sformułowanie i tuż przed śmiercią się tej oceny doczekał. Taka nikła namiastka sprawiedliwości…

 

133 odsłon(a), 1 odsłon(a) dziś

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Kategorie
Użytkownicy na stronie
Aktualnie online: 1
Stronę odwiedziło
000000
Dzisiaj :
Wczoraj :
W tym miesiącu :
Obecnie online :
Twoje IP: 54.80.82.9
Kontakt
Your name
Your email
Enter your message
Enter below security code