Dzisiaj odbyło się kolejne, narodowe czytanie… niejakiego "Wesela" , niejakiego Wyspiańskiego. Pomijam już to, że przynajmniej 3/4 literatury XIX wiecznej można wyrzucić na śmiecie – na czele ze zdziadziałym już kompletnie Mickiewiczem, bo stały się owe dzieła kompletnie wyobcowane, nieaktualne i niezrozumiałe już nawet dla mnie! Podobnie jak pamiętniki niejakiego Jana Chryzostoma Paska , które to by były całkiem sympatyczną lekturą, lecz niestety ten XVII wieczny szlachciura uparł się, by w KAŻDE zdanie wplatać słowa i sformułowania łacińskie, czym zmienił te z założenia ciekawe wspomnienia w regularny horror gramatyczny.

            No ale czytali oficjele, tak podejrzewam, chcąc propagować czytelnictwo wśród mas nieoczytanych?

            Co jest równie sensowne, jak ongisiejsza akcja umieszczenia xiążek w Gdańskich tramwajach (!). Szybko one poznikały i podejrzewam, że to nie byli nawet zwykli złodzieje, a czytelnicy, którzy naturalnie postanowili dokończyć lekturę w domu – maxymalny czas trasy gdańskich tramwajów to poniżej jednej godziny - więc ktoś, kto wpadł na pomysł rozmieszczenia tam, przygrubawych najczęściej tomiszcz, wykazał się zwykłym debilizmem.

            A najlepszym sposobem szerzenia czytelnictwa wśród ludu zwykłego byłoby obniżenie ich ceny. Przez chociażby zniesienie podatku VAT, który to nałożyli te słodziaki z PO, za swoich rządów, na wszystko co kulturalne, przebijając tym samym Hitlerowców i komunistów, którzy to nawet o tym nie pomyśleli!

            Bo to już szczyt chamstwa: opodatkować xiążki, płyty, gazety, itp, pozamykać się szczelnie ze swoimi koleżkami z elyt w swojej warszafce, wpadać tam czasem do swych teatrzyków, a potem wskazywać paluchami na tych ciężko wiążących koniec z końcem prowincjuszy, jak na ciemniaków!

             Chociaż z tym wiązaniem końców to chyba powoli się robi koniec, albowiem ogłoszono, że bezrobocie spadło do absolutnego minimum! Czyli że bez pracy są już tylko ci, co jej nie chcą (lub unikają owych VATów i innych pańszczyzn). Więc po prawie 80 latach od rozpoczęcia wojny, w końcu zaczynamy naprawdę wychodzić na prostą (!!!). Możliwa nawet jest sytuacja, gdy miejscowi "przedsiębiorcy" i zarządcy zachodnich montażowni zaczną w końcy płacić nam tyle, ile trzeba do przeżycia, a co gorsza będą także zmuszeni do szanowania swoich pracowników!

              Bo ci nagle stali się bezcenni.

              Oczywiście daleka jest jeszcze droga do wyrównania płac z zachodem – bo ceny już mamy równe, wobec czego życie Polaka to regularny absurd, którego nawet już nie zauważa!

               A jako że wiąże owe końce, to nie zauważa nic innego oprócz roboty i kultura poza warszafką ledwo istnieje.

               Ale to się musi zmienić, bo nasi pracodawcy szmal mają,

               Muszą tylko zmienić swoją mentalność z pańskiej na społeczną.

               Oczywiście pańszczyzna, którą obecnie oddajemy bezimiennemu państwu, też musi się skończyć!

               I mam nadzieję, że stanie się to bardzo szybko. 

51 odsłon(a), 1 odsłon(a) dziś

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Kategorie
Użytkownicy na stronie
Aktualnie online: 1
Stronę odwiedziło
000000
Dzisiaj :
Wczoraj :
W tym miesiącu :
Obecnie online :
Twoje IP: 54.80.60.91
Kontakt
Your name
Your email
Enter your message
Enter below security code