Ostatnimi dniami, w bogatej, spokojnej i cywilizowanej  (zdaje się) Bruxeli wybuchły ostre zamieszki, spowodowane obcinką pewnych przywilejów socjalnych (!)

     W Polsce nie takie plany przechodzą właściwie bez echa! Tu rządzący mogą z rządzonymi nibyobywatelami zrobić w zasadzie wszystko! Zależne od nich media, każdą właściwie nawet myśl o dołączeniu do ludów cywilizowanych i wyrażania swojego niezadowolenia poprzez butelki z benzyną i latający bruk ulicy, uznają za barbarzyństwo i wstyd, którzy tacy to obywatele przynoszą Polsce na świecie (?!).

     Więc obywatele nie rzucają, a ci co cokolwiek chcą w ogóle zorganizować, są nękani w domach swych prewencyjnie, lub zwyczajnie pacyfikowani na ulicy, przez formację zwaną u nas powszechnie psiarnią – co jest całkiem celną nazwą, albowiem ci mundurowi gryzą na rozkaz (i to bynajmniej nie tych, co ich utrzymują – czyli obywateli!), co w końcu, po długich problemach i medialnym bombardowaniu ofiary, okazało się z pewnym, prawdziwie prawicowym posłem.

     Więc po 45 latach życia pod panowaniem sovieckim i 25 latach nibywolności w układzie zamkniętym, ten ongiś miłujący i walczący o wolność lud zbydlęcił się w stopniu wręcz żenującym, upodabniając się do naszych azjatyckich sąsiadów, dla niepoznaki określających się jako słowianie. Bezruch, niechęć do JAKIEGOKOLWIEK buntu i melancholijne podejście do życia ("jest ciężko, ale co zrobić?") jest naprawdę prawie identyczne! 

     Dalej na wschodzie są niejacy Chińczycy. Żółci kolesie xero, od ćwierćwiecza skupieni na robieniu kapitalistycznego szmalu, w formalnie komunistycznym państwie (!!!). Hierarchia panuje tam absolutna (podobnie w Korei, czy Japonii), a pojedyńczy człowiek w zasadzie nie ma znaczenia – taka Rosja w wersji hard.

     I stamtąd to taki system (samo) pomiatania człowiekiem do nas dotarł w połowie poprzedniego wieku…

     I bardzo ciężko zmienić tą mentalność – co widać, słychać i czuć… 

     A co do buntów/zamieszek wybuchających regularnie po stolicach Europy (bo to zazwyczaj największe miasta i centra wszystkiego). W naszej, sponiewieranej przez historię warszafce, pełnej napływowych buraków uganiajacych się za szeleszczącym szczęściem, nikomu nie przyjdzie do głowy robić zadym. 

    Bo to panie nie wypada! Bo to by było oderwanie się od stada szczurków pozerków i przejście na stronę ludzi!

    A to śmierć towarzyska dla tych stolycznych czopów.

568 odsłon(a), 1 odsłon(a) dziś

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Kategorie
Użytkownicy na stronie
Aktualnie online: 1
Stronę odwiedziło
000000
Dzisiaj :
Wczoraj :
W tym miesiącu :
Obecnie online :
Twoje IP: 54.224.91.246
Kontakt
Your name
Your email
Enter your message
Enter below security code