Od czego by tu…? Moze od rowerzystów! Sam wpadłem w kłopoty za jazdę po browcu na welocypedzie, ale i tak jestem w szczęśliwej sytuacji: na 10000 siedzących obecnie w więzieniach pijanych kierowców, ponad połowa to rowerzyści.

Na ogół jest to jakiś ubogi Stefan z zadupia, którego szaleńczy pościg, równie "dzielnych" policmajstrów, dorwał na polnej drodze do swego domu. Po raz drugi na gazie – czyli recydywa. Policmajstry udali się do domu w poczuciu rzetelnie spełnionego obowiązku obrony "prawa" , by tak po ludzku kochać swe rodziny i drapać się po jajkach przed televizornią, z browcem w łapie, a ów Stefan trafił do paki niwecząc do reszty i tak już żałosne swe życie. 

Ale sumienie (?!) ich nie ruszy – przecież oni tylko wykonywali swe obowiązki!

Jak esesmani w obozach…

Albo ci komornicy:

wywalić na bruk poczciwych staruszków? Przecież to "prawo"! Po co takiego ma gryźć sumienie?!

Kiedyś leciał serial o komornikach. Dokumentalny. Utkwił mi w pamięci jeden odcinek. Gdzieś tam w okolicach litewskiej granicy, zlikwidowano wieś z powodu budowy tamy. Nielicznych jej mieszkańców przeniesiono kawałek dalej do typowych, pegieerowskich bloków. Już się nigdy nie pozbierali i klepali typową, pegieerowską biedę. Komornicy nachodzili ich regularnie, do tego stopnia, że wyexmitowali całą klatkę jednego z bloków!!!

Co naturalne, nikt nawet tych mieszkań kupić nie zamierzał, więc blok niszczał zabity dechami, a jego lokatorzy zasilili stada dworcowych obrzępołów.

Normalne, prawne i logiczne dla urzędasów…

Tyle, że absurdalne i nieludzkie!

Ale i ci komornicy pewnie po robocie tulili się czule do swych żon, dzieci, matek i byli szanowanymi sąsiadami…

Albo kwestia pozbawiania rodziców dzieci:

zabiera się dzieci normalnym, lecz biednym rodzinom, by dać je rodzinom zastępczym, do których dopłaca się, z tego co wiem, jakieś 2000 zeta na każde dziecko!!!

To jest tak nienormalne, że brakuje mi słów i wykrzykników!

Ostatnio czytałem o procederze wykupywania kamienic w centrum Poznania. Nowy właściciel wyrzucał mieszkańców na bruk (bo tak!) , kamienice zamieniał w apartamentowce (puste, bo drogie), które były dla niego i tak doskonałą lokatą kapitału. 

Po co mu sumienie?

Po co takiemu być człowiekiem?!

Szmal się liczy i robota…

Tak jak w wieżowcach po calej Polsce, od początku ich istnienia: w tych żałosnych klitkach marmury, parkiety i inne bajery, ale za drzwiami zaczyna się od razu chlew i obora…

 

1,216 odsłon(a), 1 odsłon(a) dziś

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Kategorie
Użytkownicy na stronie
Aktualnie online: 1
Stronę odwiedziło
000000
Dzisiaj :
Wczoraj :
W tym miesiącu :
Obecnie online :
Twoje IP: 100.25.42.211
Kontakt
Your name
Your email
Enter your message
Enter below security code