Coś tak z soboty na niedzielę, tradycyjnie gdzieś tam w Polsce (tym razem niedaleko nawet!), przepełniony małolatami samochód, znowu na zakręcie wbił się w drzewo. Tym razem przybędzie 7 krzyży na owym pniaku. Zawsze w takim momencie uruchamiają się wariaci, co to całą winę za takie tragedie zwalają na owe drzewa i by je powicinali zawzięcie co do jednego w promieniu kilometra od drogi!

    Tym razem do tej bandy kretynów, dołączył też niespodziewanie nasz, skądinąd sympatyczny rajdowiec, zwany zdrobniale Hołkiem.

    Ja już o tym kiedyś pisałem. Wtedy też połączyłem ten temat z upadkiem tupolewa, uznając go za mało istotny. Więc teraz się skupię wyłącznie na kwestii motoryzacyjnej. 

    Przede wszystkim, to nie drzewa uderzają w samochody, a na odwrót!

    A co z przypadkami (wcale nierzadkimi!), gdy samochody lądują w ścianach domów?! He? 

    Domy burzyć?

    A mosty, wiadukty, tunele, barierki ochronne, gdzie też co i rusz ktoś ląduje (często na wieki)? Zburzyć, zasypać, rozkręcić, pociąć, wyrzucić?

     A piesi i rowerzyści nagminnie wpadający pod samochody? 

    Też ich wyciąć na zaś? Po co mają się pałętać pod kołami?

    Jest grupa ludzi, która wręcz masochistyczno/sadystycznie nienawidzi zieleni (ze szczególnym uwzględnieniem właśnie owych drzew!). Dla nich ideałem byłaby wyasfaltowana i wybetonowana, płaska powierzchnia, po której bujaliby się swoimi wypasionymi brykami. Oni też nienawidzą pieszych, zwierząt, innych kierowców – bo przeszkadzają im w szusowaniu po drogach swoim szrotem z dojczlandów. Dla nich ideałem byłaby szeroka, prosta, pusta droga, po której mogliby popylać ku równie pustemu co ich łby horyzontowi…

   Zaraz! Ale są takie! Autostrady się nazywają. I co? Tam też od czasu do czasu giną ludzie! 

   To autostrady też zlikwidować?

   Ja to wiem. To syndrom naszych czasów: DLA BEZPIECZEŃSTWA pozbyć się WSZYSTKIEGO ! Bo tak naprawdę wszystko jest jakimś tam zagrożeniem. I nie przyłożę banałem, że najgorszym zagrożeniem dla człowieka jest on sam. O nie! Są wypadki losowe, na które nie ma się wpływu i gwarantuję, że nawet w krainie całkowicie pozbawionej drzew, te szrotdojcze lądowałyby w polu na dachu, niczym owy Tu 154, z podobnym skutkiem (kurde, a miałem o tym nie wspominać!).

   Takie jest po prostu życie! Niektórzy wariaci się pozabijają (razem z przewożoną ferajną), niektórym się uda, niektórzy ostrożni też zginą, ale większość będzie żyła normalnie (no chyba że wpadnie na nich właśnie taki dureń w swoim na ten przykład Bolidzie Młodzieży Wiejskiej).

   Ale problem będzie zawsze.

    W takiej chociażby Anglii, czy Niemczech, drzewa przy drodze też są czymś normalnym. I nie ma z tym problemu.

   Bo tam kierowcy są NORMALNI !!!

   Oni jeżdżą NORMALNIE, NORMALNYMI drogami, w NORMALNYCH samochodach.

   Ot co!

573 odsłon(a), 2 odsłon(a) dziś

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Kategorie
Użytkownicy na stronie
Aktualnie online: 1
Stronę odwiedziło
000000
Dzisiaj :
Wczoraj :
W tym miesiącu :
Obecnie online :
Twoje IP: 54.82.57.154
Kontakt
Your name
Your email
Enter your message
Enter below security code