Toczyłem w necie jekieś jałowe dosyć dyskusje na temat zalewania "tęczowym" gównem pozostałości cywilizacji europejskiej (w domyśle – chrześcijaństwo). Oponenci tradycyjnie zalewali mnie tym tęczowym śmiechem: że to nic groźnego, że to miłość, dobro i podobne niegroźne pierdoły, itp…

        No ale tradycyjna intuicja podpowiada mi cokolwiek innego (intuicja chyba nie jest jeszcze zakazana?).

        Jedno mnie skłania do uznania tego za inwazję: to co się z tej tęczowej rury wylewa uznane zostało za właściwe.

        Odgórnie, totalnie, bezdyskusyjnie…

        I ta bezdyskusja mnie dogłębnie martwi.

       Ktoś coś uznał za właściwe i z tym się nie można spierać!

       Z jednej strony tej rury zawsze szło jakieś gówno, ale były to ścieki, które po oczyszczeniu dostawały się do głównej rzeki bez wpływu na rzeczywistość.

      Tylko, że oczyszczalnia uległa awarii ;)

       Ściek wylał z całą mocą, ale apologeci nowego systemu powtarzają, że tak musi być!

       I nie możemy się z tym spierać, bo to jest jedyna i właściwa droga ku powszechnemu szczęściu i takim tam…

       Tylko zaraz… Skąd my to znamy?

29 odsłon(a), 2 odsłon(a) dziś

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Kategorie
Użytkownicy na stronie
Aktualnie online: 1
Stronę odwiedziło
000000
Dzisiaj :
Wczoraj :
W tym miesiącu :
Obecnie online :
Twoje IP: 3.228.24.192
Kontakt
Your name
Your email
Enter your message
Enter below security code