To chyba jedna z typowo polskich cech, a mianowicie dość solidny podział chociażby w kwestiach kulturalnych. Mianowicie ludki polskie, uszkodzone PRL em (tak, tak, to jeszcze parę lat się za nami będzie ciągło!), tudzież  ukształtowaną przez poprzednią historię mentalnością, nie potrafią jakoś myśleć spójnie, wspólnie i obopólnie. Tutaj rozszczepienie radykalne osiąga częstokroć apogeum emocji i niemożności porozumienia. Ci lepiej ustawieni, tych gorzej poległych, najchętniej by utopili we własnym moczu (przy salwach lekceważącego śmiechu), ci gorzej położeni najchętniej z kolei by tych na wyższym poziomie odarli ze skóry, ewentualnie (to częste dosyć) powłaziliby im w dupska bez wazelinki, byleby się troszkę wybić ponad bagienko zwyczajności.

      Ta przykra przypadłość większośći społeczeństwa, dotyczy różnych dziedzin.

       Ja się skupię na muzycznej. Więc zespół o dźwięcznej nazwie: Psy Pustyni (z którym mam przyjemność, oni ze mną chyba mniejszą) wydał w końcu swoją debiutancką płytę. No kolesie grają takiego, jak to zwą southen rocka – to chyba najbliżej. Muzę raczej niespotykaną w naszym kraju, ale za to łatwo przyswajalną i cokolwiek nie mówić – dobrą. Acz jak już rzekłem oryginalną w tym prywiślańskim kraju, ale to ma spory plus, bo uwielbiam oryginalność.

        Otóż przy okazji bycia z nimi, napotkałem się na różne opinie na ich temat. A to, że za mocno (jasne, słodziudkie disko polo, czy zrypany, emocjonalny hop hip chłoną masy i… nic poza tym), a to kręcenie nosami przez niektórych, że nie grają zbyt poważnie. I teraz z premedytacją użyję soczystej Polszczyzny: o to KURWA właśnie chodzi! Trzeba się odchamić na niezobowiazującym poziomie, bo tu albo klasy mieniące się wyższymi, męczą dżezy, czy chylą główki przed jakimiś Pendereckimi, albo klasy upośledzone (często dość dosłownie) pławią się w tymże topornym disko polo i przyprawiających o rozstrój żołądka serialach produkowanych taśmowo przez wszystkie większe stacje, kulturę chociażby przez małe "k"  omijając szerokim łukiem (o czytaniu nie wspomnę).

     A o wyrabianiu normy jakoś nikt nie marzy.

 

 

 

          "Od muzyki piękniejsza jest tylko cisza."

                                                                  Paul Claudel

466 odsłon(a), 1 odsłon(a) dziś

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Kategorie
Użytkownicy na stronie
Aktualnie online: 1
Stronę odwiedziło
000000
Dzisiaj :
Wczoraj :
W tym miesiącu :
Obecnie online :
Twoje IP: 54.161.116.225
Kontakt
Your name
Your email
Enter your message
Enter below security code