W filmie "Elizjum" bogata i nieliczna mniejszość żyje sobie na tytułowej stacji kosmicznej praktycznie w raju, mając dostęp do maszyn gwarantujących ciągłe zdrowie i nieprzemijającą młodość. W przeciwieństwie do miliardów pariasów tłoczących się na zdezelowanej ziemii. Rzecz oczywista mają oni owy tłum w głębokiej pogardzie, pilnując swej rajskiej siedziby jak twierdzy. Jaki taki porządek na owej ziemii utrzymują przy pomocy robotów produkowanych przez samych jej mieszkańców (!). Biedota sama sobie składa aparat opresyjny, będąc w dodatku wdzięczną, że może załapać tak dobrą fuchę w świecie bezrobocia i nędzy.

         Ma to wiele wspólnego z polskimi przedstawicielami samozwańczej elyty, którzy umiejscowili się głównie w Warszawce i większych miastach typu: Kraków, Wrocław, czy Trójmiasto. To Polska "A". Ongiś zresztą to sklasyfikowałem. Polska "B" to mniejsze miasta (ale wciąż duże). "C" to już drobnica w stylu Tczewa na przykład, "D" mniejsze miasteczka i w końcu "E", czyli krainy strukturalnego bezrobocia w rodzaju Warmii, czy Zachodniopomorskiego. Tak oni to widzą w tym Warszawskim Elyzjum. Ale też jednym z głównych i ważnych elementów tego podziału jest też z dawna powtarzana mantra: "Młodzi, wykształceni, z dużych miast".

         Chodzi w niej głównie o politykę, ale też nie tylko. Ostatnio na przykład znowu to słyszałem w związku z niechęcią przyjęcia do Polski tak zwanych uchodźców (w domyśle armii inwazyjnej z grupą bojową na czele, czyli z terrorystami). Jakiś kolejny cham z tytułem naukowym i jakąś funkcją polityczną stwierdził, że ci właśnie "Młodzi, wykształceni, z dużych miast" są za… bo już ich tam mają i się przyzwyczaili. Dziwna to logika, bo można się też przyzwyczaić do mieszkania w pobliżu wysypiska śmieci, czy dymiącej kotłowni – co nie znaczy że jest fajnie.

          Oczywiście nie omieszkał dodać, że przeciw są… no właśnie, te: "Niewykształcone, stare przygłupy z zapadłych wiosek". Określił to jakoś łagodniej, ale tak było w domyśle. I tak ta zsiadła śmietanka odbiera wszystkich, którzy żyją na uboczu. No tu się powinni już dawno zburzyć rolnicy wszelakiej maści, bo takie określanie ludzi to w sumie czystej maści segregacja społeczna, język nienawiści i zwykła pogarda zwyczajnych dupków! Ktoś w końcu powinien  to ogarnąć prawnie, bo to w równej mierze "prawda" i przegięcie, co zachodnie określenie: "Polskie obozy zagłady". Tamto chamstwo zaczęto w końcu zwalczać z całą zaciętością i skutecznie. Na miejscu zaś nic się nie robi z równie bolesnymi określeniami wykluczającymi, jakby nie było, większość społeczeństwa (i wyborców)…

         

303 odsłon(a), 3 odsłon(a) dziś

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Kategorie
Użytkownicy na stronie
Aktualnie online: 1
Stronę odwiedziło
000000
Dzisiaj :
Wczoraj :
W tym miesiącu :
Obecnie online :
Twoje IP: 23.20.165.182
Kontakt
Your name
Your email
Enter your message
Enter below security code