Elvis był w porzo gościem, aczkolwiek się pod koniec życia roztył i zburaczał…

   Nieważne!

   Jest sobie… dajmy na to w Sopocie elvis + ( a raczej minus – i to duuuuuży!)

   Koleś od sporego czasu kręci sobie filmy pod nazwą inżyniera walczaka (walę z małej, bo to mała sprawa). 

   On coś kręci !

   Dokładnie to kręci te filmy (?!). A jeszcze bardziej dokładnie to napierdala te odpady kosmosu, w miasteczku studenckim w Olsztynie (Kortowiada się kłania), gdzie chętnych ( i napieprzonych) do wyświetlenia na dużym ekranie studentów można pakować w pęczki.

   Te wszystkie jego produkcje są popierdolone, jak polskie, g(ó)wne media.

   Bez sensu, składu i logiki!

  Ale ten patologiczny pasożyt z duuużą, rudą (pokręconą) czupryną z czegoś żyje, za coś to gówno kręci…

  Tu może skończę, bo takich szkodników nie ogarniam. Jakiś tam elvis (ten mały – z sopotu) jest tak blisko kultury jak tasiemiec odbytu!

   Tylko czemu to niepożyteczne cholerstwo chodzi po trójmiejskiej okolicy zgrywając artystę?!@

   W normalnych warunkach taki baran nie nadawałby się nawet do żebrania pod sklepem…

   A tu proszę – artysta!

603 odsłon(a), 2 odsłon(a) dziś

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Kategorie
Użytkownicy na stronie
Aktualnie online: 1
Stronę odwiedziło
000000
Dzisiaj :
Wczoraj :
W tym miesiącu :
Obecnie online :
Twoje IP: 54.81.150.27
Kontakt
Your name
Your email
Enter your message
Enter below security code