Ogólnie gardzę większością ludzi, bo to jednostki upośledzone, proste i niereformowalne.

        Z drugiej strony nie wyobrażam sobie życia bez nich, bo są dla mnie natchnieniem (nasycam się ich prymitywizmem ku mej nieskromności) i źródłem energii.

        Z innej jeszcze perspektywy jest całkiem spora ilość ludzików, którzy czynią ten świat barwnym, radosnym i znośnym do życia mimo przeciwności.

        To wszystko się tak ładnie uzupełnia i pozwala ciągnąć swój żywot na tym łez padole…

        …ale…

        …ale nieodmiennie ktoś chce ten swobodny system kontrolować – czyli po ludzku (raczej nieludzku) tym stadem rządzić.

        Zwichrowane psychicznie jednostki, wieku na ogół podeszłego, które w świecie i społeczeństwie nie widzą żadnej radości i ukojenia.

        Dla nich to jeno bydło. Niezrozumiałe stado, które samozwańczo muszą wypasać, likwidować (wojny i inne takie) i doić.

        Oni nie pojmują zwykłego życia.

        Oni - ci z samej góry – jak pisał Lech Jęczmyk, to zbieranina około pół tysiąca megabogatych staruszków (sami faceci!), żyjąca w izolowanych pałacach, podtrzymywana przy życiu przez medyków i pielęgniarki, dla których ideałem jest równo przystrzyżona trawa, spokój, cisza i likwidacja tego wiecznie marudzącego, wielomiliardowego motłochu.     

        Pod swoimi skrzydełkami mają usłużnych polityków, media i służby porządkowe wszelakiej maści.

        W zasadzie mają wszystko na skinienie ręki!

        Ale notorycznie nie pasuje im te dalsze, ludzkie otoczenie i z wieloletnim uporem, morzem krwi i cierpienia, usiłują zniwelować ten problem.

        Ich wydumany problem, bo społeczeństwo pozostawione same sobie jakoś by tam funkcjonowało.

        Tyle że ich podnieca ta gra. Realistyczna gra milionami, granicami i megakwotami. Gra kryzysami i wojnami.

         Oni nie potrzebują symulacji. Oni operują na żywym organiźmie w czasie rzeczywistym i realnie.

         To tych psycholi jara.

         Ich słabością jest mus życia wśród nas – ale w odosobnionych siedzibach.

         Naszą słabością jest to, że w tak sprzyjających warunkach nie potrafimy ich namierzyć i zlikwidować…

188 odsłon(a), 1 odsłon(a) dziś

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Kategorie
Użytkownicy na stronie
Aktualnie online: 1
Stronę odwiedziło
000000
Dzisiaj :
Wczoraj :
W tym miesiącu :
Obecnie online :
Twoje IP: 54.196.26.1
Kontakt
Your name
Your email
Enter your message
Enter below security code