Nasze morowe chłopaki, wieku różnego (choć tych najmłodszych jaby to nie dotyczy?) lubują się popisywać cechami wyjątkowymi, maczoistycznymi wręcz, by sobie owej brakującej i ubywającej gwałtownie męskości pododawać.

   Więc mój ulubiony text, rozkładający nieodmiennie na łopatki i paraliżujący język: "Nie lubię piwa, wolę walnąć twardziela…" (czyli wypić wódkę zamiast piva!). I owszem – nader zbyt często, kupując owe pivo, widuję kolesi biorących setę do natychmiastowego wykorzystania (przecież to ryj wykręca!). Tak na styl radziecki (kolejny skutek ruskiej okupacji). A przecież od początku swojego istnienia słowianie to ludek głównie piwny! Aczkolwiek oczywiście, miesza się tutaj też strefa wpływów wódczanych, co absolutnie nie usprawiedliwia pogardy dla króla napoi wszelakich: czyli piwa.

   Prawdziwy polski facet nie może też lubić słodyczy, ze szczególnym uwzględnieniem ciast (!). Kawa i ciasto razem, prawdopodobnie powodują u takich wyciek resztek testosteronu.

   Jak ktoś słusznie zauważył:  9 na 10 ludzi lubi słodycze, a ten dziesiąty kłamie. Otóż tutaj muszę się podeprzeć genetyką, doborem naturalnym, ewolucją i podobnymi bzdetami. Tak mamy to naturalnie ustawione od wieków w mózgu, że słodkie (całkiem na ogół słusznie) kojarzy nam się z dobrym: bo odżywczym, wyposażonym też zazwyczaj w vitaminy. Więc jeśli ktoś NAPRAWDĘ nie lubi słodkiego, to znaczy że jego płat czołowy stracił połączenie z resztą ciała, tudzież inne składowe w głowie się porozłączały.

   Jako że jestem wiekowym kolesiem, to pamiętam, namiętnie jeżdżących na wielkich rowerach niedorostków. Ostatnio znowu takiego widziałem! Polegało to na tym, że taki metrowy gówniarz wspinał się na wieeelgaśny rover z ramą, gdzie nawet nie sięgał do pedałów! I z radością, po kozacku popylał takim, dopóki nie musiał się zatrzymać – wtedy padał na ryj tracąc resztkę mleczaków. Przy okazji przypomniało mi się, jak jeden taki się dziwił, że mam za nisko siodełko (!). A że wzrostu zawsze byłem nikczemnego, to normalne, że siodełko miałem tak ustawione, by sięgać stopą do ziemii. To reguła jazdy na rowerze. Ale nie! Oni musieli mieć siodełka wywalone maxymalnie do góry! I jeździli gamonie jak na bicyklu…

    Pamiętam tych idiotów, co to po odsłużeniu (?) 1/5 do 2 lat wojska wspominali to niczym pobyt na tropikalnej wyspie! Zawsze opowiadali z rozrzewnieniem o jakimś pasie na jajach, opinaczach i pogoni dziadów za kotami, co mi bardziej zalatywało szpitalem psychiatrycznym pełnym zboczeńców, niż wojskiem.

    Bo i wojsko polskie do końca lat 90 było zwykłą popierdółką i przechowalnią mięsa armatniego – niczym ukraińskie dzisiaj, o czym przekonalismy się niedawno na żywo. 

   Te dziady borowe, Janusze, cebulaki (swoją drogą nie wyobrażam sobie świata kulinarnego bez cebuli!) i ich potomkowie, do dzisiaj się dziwili, że tracę czas i pieniądze, na niejednokrotnie długie podróże na koncerty.

    Dla nich to kompletnie niezrozumiałe - bo przecież wszystko można zobaczyć w telewizji za darmo!

    Dla nich istnieją TYLKO niemieckie samochody – reszty nie dostrzegają.

    Ich imprezy są wyjęte żywcem z PeeReLu: sztuczne, tandetne, nieszczere i badziewne do bólu.

    Papu, bzykanie i chlanie (dopóki stara nie przyłoży z liścia). No i praca! Tam się kurde realizują z całą mocą, ku uciesze ich nadzorców.

    Tak to soviecki system pozamieniał milionom Januszy mózgi na cebule.

    I nieprędko z tego wyjdziemy…

 

535 odsłon(a), 1 odsłon(a) dziś

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Kategorie
Użytkownicy na stronie
Aktualnie online: 1
Stronę odwiedziło
000000
Dzisiaj :
Wczoraj :
W tym miesiącu :
Obecnie online :
Twoje IP: 54.224.91.246
Kontakt
Your name
Your email
Enter your message
Enter below security code