Owsiki to takie upierdliwe robaczki, które szczególnie upodobały sobie rejon odbytu. Co ciekawe skupiły się na dość wąskiej grupie wiekowej: znaczy dzieci około 5 lat! Że zacytuję:

    "W objawowych postaciach choroby najczęstszymi manifestacjami owsicy są: świąd odbytu, utrata łaknienia, nerwowość (prawdopodobnie produkty metabolizmu owsików drażnią zakończenia nerwowe), niepokój i podniecenie (objawiające się zgrzytaniem zębów), czasem niedokrwistość."

    Nie, nie będę pisał o domniemanych nieprawidłowościach w rozliczaniu WOŚP (dość wątpliwych zresztą). Skupię się na własnych odczuciach. O kolesiu już wcześniej pisałem, więc nie będę się powtarzać, ale coś nie dawało mi spokoju: czemu JO ostatnimi laty zwyczajnie mnie wkurwia tą swoją akcją?! Ba! Czemu mnie ogólnie wkurwia!?

   I nie jestem odosobniony w tym wkurwieniu.

   O co to to nie!

   Są nas miliony, którzy zwyczajnie rzygają na początku każdego rocku – ale nie z przepicia, tylko z powodu inwazji wyserduszkowanych, wypuszkowanych, rozwrzeszczanych oszołomów czyniących dobro (?).

   Jurkowi od owsików też zaczynają puszczać nerwy – i także nie wie dlaczego!

    W zasadzie powinna mnie obchodzić ta akcja tyle, co śnieg w poprzedni lany poniedziałek. W tą niedzielę nawet nie wychodziłem z domu z powodu kaca, a TVP leci u mnie wtedy, gdy pomylę się z przyciskami na pilocie.

    Więc powinno mnie to walić dokumentnie!

    Ale nie – koleś, którego kiedyś lubiłem, dziś mnie zwyczajnie wkurwia. 

    Jak nadmieniałem we wcześniejszym wpisie, Jurek zaczął tą orkiestrę bardzo fajnie (sam wtedy coś tam dałem w puchę), ale w ostatnich latach zaczął się zwyczajnie staczać. Tu powinni zadziałać jacyś psycholodzy społeczni, ponieważ JO ma upierdliwą tendencję do powtarzalnego pajacowania (mimo podeszłego wieku), darcia ryja (zawsze po przystanku błótstok i po orkiestrze jest zachrypnięty), tudzież do umieszczania siebie na nieboskłonie ludzkości (skąd my to znamy? Michnik, Rydzyk, Hołdys i inni pozbawieni skromności bufoni…).        

    A najbardziej mi się spodobała wypowiedź Kazika, który na pytanie, czemu nigdy nie był na Przystanku Woodstock, odpowiedział, że nie życzy sobie w czasie koncertu szalejącego po scenie, wydzierającego się świra.

   Dodatkowo Jo jest NACHALNIE propagowany przez wszystkie tuby propagandy systemu, a na ten swój przystanek zaprasza sługi owego systemu, by tryskali swą "mądrością" na młode, zdezaktywowane używkami ziarno.

    A Polacy to ludek przekorny i w przekorności swej niejednokrotnie celny. I nie tak ciemny, jak wielu się zdaje! Tyle że ciapowaty.

    Więc mając do czynienia z pajacem, bufonem, samozwańczym bożkiem, od którego zależy życie wszystkich dzieci w Polsce (?!) (tudzież innych pacjentów szpitali), zwykłym chamem, resortowym dzieckiem, szaleńcem i wariatem (ostatnio), ten uciemiężony w kolejnym obłudnym systemie lud, obrał go sobie jako cel, ze zwyczajnego przemęczenia jego osobą…

    Bo sam na ten celownik wszedł i za cholerę nie da się go nie zauważyć! 

    Więc niech się nie dziwi, że strzelają!

1,053 odsłon(a), 1 odsłon(a) dziś

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Kategorie
Użytkownicy na stronie
Aktualnie online: 1
Stronę odwiedziło
000000
Dzisiaj :
Wczoraj :
W tym miesiącu :
Obecnie online :
Twoje IP: 54.224.91.246
Kontakt
Your name
Your email
Enter your message
Enter below security code