…a nawet i psa. No nie chodzi mi oczywiście o posiadanie takowych bezpośrednio, chociaż pieski są tu normą i to często gęsto niejako bez sensu – na przykład jakieś szybkobieżne wyżły, czy inne bydlaki wciśnięte w klitki na 10 piętrze.

      Chodzi o fotografie.

      No niemożliwym jest, robiąc zdjęcia, nie mieć w pamięci właśnie takich domowych (?) zwierzątek. Tudzież dzieci. Częstokroć są to zdjęcia fajne, dobre i urocze, a także jakże cenne pamiątki. No i tyle. Tu nie ma żadnych zastrzeżeń. Gorzej, gdy na forach internetowych, dotyczących fotografii, te swoje osobiste zdjęcia wciskają, jacyś bezkrytycznie zadowoleni posiadacze kotków, piesków, czy dzieci. No to się mija z celem! Niech sobie wstawiają to na fora zwierzęce, czy dziecięce, to kij im w ucho! Wychodzę z założenia, że specjalistyczne strony są do specjalistycznych zadań, a nie do epatowania swymi "skarbami".

      I w takim to właśnie klimacie skomentowałem jedno ze zdjęć dzieci na jednej z takich stron… po czym następnego dnia stwierdziłem, że mnie z niej za to wywalono! I, z tego co pamiętam, nie używałem chyba wulgaryzmów – jedynie emotikona z wyrzygiem i dość mocnej krytyki.

     Wcześniej chyba podobny numer stał się za sprawą kolejnej, banalnej fotki kotka. Kotki i pieski zresztą, w wersji tej właśnie najbanalniejszej, pojawiają się wszędzie, za sprawą małoletnich, zdekompletowanych intelektualnie i emocjonalnie dziewczątek, co rzeczywiście powoduje naturalny odruch wymiotny. Podobnie wzruszające babcie, dziadków i rodziców, obiektywnie rzecz biorąc beznadziejne zdjęcia jakichś smarkaczy w domowych pieleszach (czym jest kurwa pielesz?!) – czyli ogólnie w totalnym bałaganie i zużytych śpioszkach…

    Już mi się cofa jedzenie…

    Ale wróćmy do owych działów fotograficznych. Zauważyłem, że jedynym kryterium oceny jest tamże doskonałość techniczna. Podobnie jak w idolach i podobnych konkursidłach muzycznych – co z muzyką ma niewiele wspólnego, o czym wielokrotnie pisałem. Dobrych technicznie muzyków i fotografów jest na pęczki i z czasem zlewa się ten tłum w jedno, otumaniające i otumanione grzęzawisko.

     A zasady fotografii opisał już prawie 100 lat temu niejaki Henri Cartier-Bresson w idei pod nazwą: "Decydujący moment". 

     Wystarczy tylko je zastosować…

  

 

 

     "Tak wielka jest ślepota ludzi, że chlubią się nawet ślepotą."

                                                                   Święty Augustyn

241 odsłon(a), 2 odsłon(a) dziś

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Kategorie
Użytkownicy na stronie
Aktualnie online: 1
Stronę odwiedziło
000000
Dzisiaj :
Wczoraj :
W tym miesiącu :
Obecnie online :
Twoje IP: 54.227.6.156
Kontakt
Your name
Your email
Enter your message
Enter below security code