Nie wiem czemu… No w zasadzie, w sumie wiem.

    Przyjęło się, że klapa od sedesu ma być opuszczona (?!). Przyjęło się to niedawno, albowiem większość naszych przodków załatwiała się w łopiany za zagrodą, jeszcze do połowy XX wieku i dalej. Część jeszcze tak robi.

     I oto nagle przenieśliśmy się w wieloformatowe blokowiska z sedesami (tudzież poinstalowaliśmy to sobie w nowobudowane chałupiny – dołączając do tego dla picu bidety).

     A nasze baby, dla swojej wygody nakazały nam opuszczać klapę nad tym śmierdzącym problemem.

     Co ma trochę sensu – lepiej żeby kloaka była zakryta.

     Z drugiej strony kibel to nie muzeum, więc wchodzi się tam TYLKO po to, by spuscić z siebie nieczystości. Nie, żeby rozwiązywać krzyżówki, czytać gazety albo jarać (niebezpieczeństwo wybuchu – metan).

     Łączenie kibla z łazienką – co jest normą w nowym budownictwie (i u nowobogackich pozerów), uważam za chore. No ale to wynik naszego ubóstwa. Także mentalnego.

     Kibel, że to tak brutalnie określę, powinien być intymnym, odrębnym pomieszczeniem, z PODNIESIONĄ deską!

     Najlepiej, żeby podnosiła się i opuszczała automatycznie – czemu jeszcze nikt tego nie opracował do cholery?!

     Odpowiedni czujnik, kopniak w sedes, szybkie siłowniki, ogólnie coś w tym rodzaju i byłoby po kłopocie.

     Po kiego grzyba się schylać, by podnosić, lub opuszczać jakiś kawał plastiku?! 

683 odsłon(a), 1 odsłon(a) dziś

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Kategorie
Użytkownicy na stronie
Aktualnie online: 1
Stronę odwiedziło
000000
Dzisiaj :
Wczoraj :
W tym miesiącu :
Obecnie online :
Twoje IP: 54.92.190.11
Kontakt
Your name
Your email
Enter your message
Enter below security code