Właśnie przeczytałem, żę polska armia awansowała w rankingu militarnym na 17 miejsce na świecie i jest czwarta w Europie! Czołgów mamy wyjątkowo w historii dwa razy więcej od Niemców (!), a sporą ich część (całkiem niezłe Leopardy) nawet sami nam dali (!!!). No ale z tymi rankingami nie podniecałbym się tak bardzo, bo sąsiednia Ukraina do niedawna była numerem jeden pod względem liczebności żołnierzy. Dzisiaj ta sama Ukraina wydaje się jakby trochę mniejsza (Krym i Donbass), a sposób w jaki utraciła te tereny, był co najmniej żenujący.

           Czyli masa nie ma aż takiego znaczenia.

           Co potwierdza przykład Ukraińskiego agresora – zwanej dalej Rosją. To kolos na glinianych nogach, o czym od dawna już słychać dookoła, a dowodem na to była właśnie owa agresja i przygraniczne miejsca pochówku (trudno to nazwać cmentarzami) tysięcy zakopywanych pod tabliczkami NN "ochotników", którzy gdy tylko trafili na fanatyczne oddziały prawdziwych ochotników ukraińskich, to zaczęli masowo opuszczać ten ziemski padół. Oczywiście sztab rosyjski w ogóle się tym nie przejął i staroradziecką takytką wysyłał ludzi na pewną śmierć, aż do zdobycia celu. Tereny podbito, a i w samej Rosji zostało jeszcze sporo młodzieży do wybicia, chociaż stan obecny nie przypomina w najmniejszym stopniu tego z II WŚ (po ichniemu – ojczyźnianej), gdzie luda było naprawdę mnogo i mnogo go wykańczano. Teraz demograficznie Rosja nie tylko leży, ale nawet popyla ostro w dół, ale to ich problem z nieogarnięciem rzeczywistości.

           I tu dochodzimy do sedna. Nakręca się panikę w związku z posiadaniem przez lud prosty broni palnej – w czym dzielnie pomagają trafiający się regularnie pojebańcy, wyładowujący swe magazynki na zgromadzonym gdzie i rusz tłumie. Co dziwne, ale zazwyczaj akcje takie dzieją się w USA – czyli im coś tam nie gra we łbach, a powszechny konsumpcjonizm, egoizm, szczurzy pęd do posiadania i jednoczesne nierówności społeczne z wykluczeniem włącznie, wprost prowokują do takich akcji! Ale nawet jakby wszystkim rozdać broń, to liczba ofiar i tak byłaby ułamkiem tego, co spowodowała polityka i następujące po niej wojny.

           Najwięcej krwi na rękach mają politycy, którzy tylko według swego widzimisię potrafią uzbroić miliony i wysłać ich przeciw sobie. Ci politycy, którzy trzymają paluchy na przyciskach atomowych i w każdej chwili mogą nam urządzić prawdziwą apokalipsę! Ci często wybierani demokratycznie (!!!) cyniczni psychopaci, od których NIKT nie wymaga badań psychiatrycznych, mimo że mają moc zabijania wielokrotnie większą od wszystkich swoich poddanych! 

           I często z tej mocy korzystają, topiąc świat we krwi i paląc go ogniem…

          Czemu tym najczęściej niedowartościowanym, skrzywionym psychicznie (niezbędna cecha każdego ambitnego polityka) jednostkom daje się taką władzę? Czemu oddajemy w ich ręce swoje pieniądze, swoją wolność i swoje życie?!

           Czemu im wciąż można?!

22 odsłon(a), 1 odsłon(a) dziś

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Kategorie
Użytkownicy na stronie
Aktualnie online: 1
Stronę odwiedziło
000000
Dzisiaj :
Wczoraj :
W tym miesiącu :
Obecnie online :
Twoje IP: 54.226.227.175
Kontakt
Your name
Your email
Enter your message
Enter below security code