Dziś z rana wypieprzyła się tuż przede mną babcia w wieku 84 lat, która koniecznie chciała zrobić zakupy w markecie i wpaść do apteki. Sęk w tym, że kompletnie nie była w stanie iść, potem wstać, nie wiem jak wróciła, bo zaginęła w tym markecie (dawniej samie), ale pewnie to nie pierwszy jej upadek i nie ostatni. Żeby było weselej (lub raczej smutniej), nie miała żadnej laski, kuli, wózka, ewentualnie balkonika (w tym wieku i stanie, to nie wstyd – to konieczność). Pewnie chciała pokazać młodzieży, jaki to jej rocznik twardy i mocny?

      A tradycyjnie wyszło, jak wyszło…

      Ale wcześniej z kolegą doszliśmy do wniosku, że takie starsze ludziki, przyczyniają się do patologii farmaceutycznej, charakterystycznej właściwie tylko dla naszego kraju.

       Więc:

  • Polska jest podobno jedynym krajem w cywilizowanej (jeszcze odrobinę) północy, gdzie środki farmakologiczne, pod przykrywką suplementów diety, reklamowane są powszechnie, w każdy możliwy sposób,a wizyta w aptece przyprawia o oczopląs – takie tam wszystko kolorowe i  tak kusi!
  • Co pociąga za sobą rekordowe na skalę świata spożywanie owych środków, na skalę masową i hurtową! Biorą starcy, biorą ich dzieci, dzieci dają wnukom, a te swym dzieciom. Bez ograniczeń wiekowych i faktycznego stanu zdrowia biorącego. Biorą to wszyscy garściami, samodzielnie, bez recepty, bo to panie zdrowie jest i trza o nie dbać!
  • A starcy pokroju owej pani wykupują te leki za przysługującą emerytom złotówkę, na zapas i kilogramami (bo to może zabraknąć w razie jakiejś apokalipsy!). Wystarczy się rozejrzeć: aptek jest wszędzie pełno i zawsze są w nich kolejki. Może to państwa polskiego nie kosztuje tyle, co utrzymanie administracji NFZ, ale ma znaczący wkład w biedę owej służby zdrowia.

              Pomijam juz to, że leki przeróżnego stosowania, brane garściami, naraz, powodują takie spustoszenie w organiźmie, że z tego powodu notuje się co roku parę tysięcy zgonów w samej Polsce. Po prostu łyknięcie na raz, różnych specyfików, zwyczajnie spowoduje takie spustoszenie w ciele człowieka (starego i ledwo stojącego), co dobra wojna chemiczna.

            A młody organizm osłabi, zamiast zahartować – dzięki, wam rodzice! Potem będziecie mówić, jakie to najmłodsze pokolenie słabe wyrosło – a tak ich sami wyhodowaliście…

1,043 odsłon(a), 1 odsłon(a) dziś

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Kategorie
Użytkownicy na stronie
Aktualnie online: 2
Stronę odwiedziło
000000
Dzisiaj :
Wczoraj :
W tym miesiącu :
Obecnie online :
Twoje IP: 3.238.7.202
Kontakt
Your name
Your email
Enter your message
Enter below security code