Niedawno, będąc w gronie, rzuciłem niejako od niechcenia i dla beki sformułowanie: małżonka.

        Po czym stwierdziłem, że owo słowo odeszło do lamusa i natenczas służy tylko i wyłącznie dla kręcenia właśnie beki (sam to nieźle powykręcałem). Ze szczególnym akcentem na jego inną wersję: małżonek.

        No język giętki ulega przemianom i coś co jeszcze z parędziesiąt lat temu było wiochą (na przykład słowo "kapela"), dziś jest trendy i owendy, co nie znaczy że jutro znowu nie może być siarą.

        Ale czemu "małżeństwo"?

        Ano ta instytucja powoli i nieodwracalnie przestaje być tym co niegdyś, czyli takim na siłę zlepkiem dwóch istot płci (to jeszcze nie jest bekowe?) odmiennej, z takim do porzygania romantycznym kontextem (nienawidzę romantyzmu!!!). Znaczy "miłość" jest ciągle w centrum związków damsko-męskich (tudzież innych, nowoczesnych mieszanek, bardziej raczej zasilanych sexem), ale gdy dochodzi do realnego, poważnego pożycia (to słowo też chyba straci na aktualności?), to dziecinna "miłość" naturalnie odchodzi na plan dalszy, a zaczynają się codzienne schodki.

        Czyli coś, co było sednem związków przed romantycznym schizowaniem, które to do dzisiaj niszczy nam psychikę i rodzi depopulację.

        Więc przed tą romantyczną głupawką, podstawą związków damsko-męskich (czyli owego dziwnie już brzmiącego "małżeństwa") był INTERES.

        Stron obu.

        Związki aranżowano i zostawiano w spokoju, by się dotarły, co przynosiło nieoczekiwany efekt w postaci ich trwałości…

        Po czym wszystko dokumentnie rozpierdolił romantyzm ze swą ideą "miłości", niczym komunizm kapitalizm – tworząc socjalizm.

         Teraz związki (formalne, czy nie) prędzej czy później zaczynają stanowić problem, ponieważ ich obecna idea jest czystą utopią, opartą na jakichś hormonalnych burzach, zwanych romantycznie "miłością"…

         …które to uczucie, o czym nie raz wspominałem, tak naprawdę nie istnieje.

         Podobnie jak czas…

       

      

       "Stadła sadystów z masochistkami, i na odwrót, są statystycznie najtrwalsze, bo każdy partner ma w nich to, o czym marzy."

                                                                                Stanisław Lem

417 odsłon(a), 1 odsłon(a) dziś

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Kategorie
Użytkownicy na stronie
Aktualnie online: 1
Stronę odwiedziło
000000
Dzisiaj :
Wczoraj :
W tym miesiącu :
Obecnie online :
Twoje IP: 54.196.26.1
Kontakt
Your name
Your email
Enter your message
Enter below security code