Jak głosi stare porzekadło: matka jest tylko jedna.

    W moim przypadku to i tak o wiele za dużo!

    Jakbym na ten przykład posiadał dwie takie matki, jak obecna, to bym się z miejsca pochlastał, powiesił, ewentualnie wybiegłbym na swoje betonowe osiedle z siekierą, rąbać staruszki (też zazwyczaj matki).

    Mojej matki wystarczyłoby mi maxymalnie 1/4 stanu obecnego.

    To bym jeszcze w miarę normalnie wytrzymał.

    No, matkom cokolwiek należy się szacun za fakt narodzin – to takie megazatwardzenie, tylko z dugiej strony. Mi, facetowi, trudno sobie wyobrazić wydalenie jakiegoś obcego, jakimkolwiek otworem swojego ciała, a one to wytrzymują! I jeszcze na ogół mają z tego radość!!!

    Wielki szacun!

    Tyle że w miarę upływu czasu robią się coraz bardziej upierdliwe…

    Jak teściowe.

    Swoją drogą, jest to dla mnie KOMPLETNIE  nie do ogarnięcia:

    jak można do obcej, starej, wstrętnej na ogół baby, mówić – mamo?!!!!!

    Tu akurat to porzekadło o matce jednej, ma jak najbardziej głęboki sens.

    

558 odsłon(a), 1 odsłon(a) dziś

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Kategorie
Użytkownicy na stronie
Aktualnie online: 1
Stronę odwiedziło
000000
Dzisiaj :
Wczoraj :
W tym miesiącu :
Obecnie online :
Twoje IP: 54.92.190.11
Kontakt
Your name
Your email
Enter your message
Enter below security code