Jestem wielbicielem kotów, psami lekko gardzę, aczkolwiek nie mam oporów… ale od początku:

     Od jakiegoś tygodnia marcuje mi się pod oknem (chyba) niedopieszczona kocura. Ktokolwiek miał z tym styczność, wie, że to dosyć przerażające - dźwięk przyszpilonej koniecznością pokrycia kocury, przypomina zarzynanie niemowlaka.

      Czyli dość nieprzyjemnie raczej (zwłaszcza nocą).

      Może to te klimatyczne zawisłości (koty się wcześniej marcowały – no ale amplituda roczna temperatury tak się wyrównała, że cholera wie, co to za pora roku?) A może zwyczajnie nie wiem co?

     Jedno jest pewne – bestia mi jęczy aż łeb rozpierdala!

     Jebnąłbym to z kapcia/doniczki/czegokolwiek, ale się sierściuch kryje!

     A po giwerę nie chce mi się ruszać i po nocy polować na kociaka, bo to by groziło poważnymi raczej konsekwencjami prawnymi – tudzież psychiatrycznymi. 

     A jako się rzekło, koty - zwłaszcza czarne, uwielbiam – tyle że nie tak jęczące. A to sierściuchowstwo, które uparło się ostatnimi dniami, żeby mi uprzykrzyć i tak przykre życie, przechodzi samo siebie! 

    Nie każdy mi wierzy, ale do tego co dotychczas widziałem i przeżyłem, brakuje mi tylko UFO do kolekcji.

    I wolałbym kosmitów, zamiast jęczącej maltretowanym niemowlakiem kocury…

698 odsłon(a), 1 odsłon(a) dziś

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Kategorie
Użytkownicy na stronie
Aktualnie online: 1
Stronę odwiedziło
021620
Dzisiaj : 1
Wczoraj : 4
W tym miesiącu : 126
Obecnie online : 1
Twoje IP: 54.162.218.214
Kontakt
Your name
Your email
Enter your message
Enter below security code