Niedawno pisałem o liderze zespołu Tangerine Dream – nazwiskiem Edgar Froese. Zszedł był niestety niedawno. Dzisiaj dołączył do niego Günter Grass, cokolwiek starszy, aczkolwiek przylepiony do tego cudownego Pomorza jak i ja (ze szczególnym uwzględnieniem Kaszub).
Ja korzeniami wrosłem w wolnogdańskie Żuławy i cokolwiek polskie Kociewie.
Co nie zmienia sytuacji, ogólnego przywiązania do tej strefy Pomorskiej.
Jest w niej coś cudownego (może to wpływ jodu?).

Jest tu jakaś szczególna magia, niespotykana przynajmniej w Wielkopolsce i na Mazowszu.
A centrum tego promieniowania jest Trójmiasto.
I pieprzyć tego „Blaszanego Bębenka”!
Jedną z najlepszych xiążek, które czytałem w życiu, był: „Turbot”.
I pieprzyć jego młodość w Hitlerjugend, czy innym SS!
Bronił swego miejsca zamieszkania przed kacapami – którzy to są naszymi najgorszymi wrogami od wieków.
Ja to łatwo pojmuję.
Cenię gościa i szanuję, bo to był ziom, tylko dwa razy starszy ode mnie i z innej epoki.

Niech spoczywa w pokoju i wiecznej sławie!

546 odsłon(a), 1 odsłon(a) dziś

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Kategorie
Użytkownicy na stronie
Aktualnie online: 2
Stronę odwiedziło
000000
Dzisiaj :
Wczoraj :
W tym miesiącu :
Obecnie online :
Twoje IP: 54.89.187.28
Kontakt
Your name
Your email
Enter your message
Enter below security code