Na początku była wymiana, zwana dzisiaj barterem. Małe społeczności robiły wszystko razem, ludzie żyli w komunach – tak jak dzisiaj ostatnie dzikie plemiona. Od czasu do czasu, ktoś robił coś komuś za inne coś. Gdy ludzi i obsługujących ich kupców zaczęło przybywać, a i szlaki handlowe się przetarły, życie wymusiło powstanie uniwersalnego środka przetargowego. Siłą rzeczy najlepiej nadawały się do tego najrzadsze minerały: złoto, srebro, kamienie szlachetne, ale na wyspach Pacyfiku służyły do tego na przykład muszelki, gdzie indziej drążone kamienie – tu wyobraźnia ludzka nie zna granic! 

   Parytet złota odszedł w zapomnienie. A szkoda! Z drugiej strony jestem przeciwnikiem bezproduktywnego trzymania ton złotego kruszcu w bankach/skrytkach/sejfach wszelakich. Dzisiejsze możliwości techniki pozwalają spokojnie puścić tony złota w obieg, wtopionego w wytrzymałe banknoty.

   I od razu zapomnielibysmy o inflacji, deflacji, stopach procentowych i innym cholerstwie, które wysysa z nas NASZE pieniądze!

   Nawiasem mówiąc, wszelkie oprocentowanie pieniędzy trzymanych w bankach i kredytów, w średniowieczu i jeszcze w XVIII wieku uchodziło za lichwę, manipulację, szwindel i było karane gorzej od zwykłego złodziejstwa!

   A teraz to norma…

   Swoją drogą Polska, Niemcy i inne kraje, mają naprawdę wielki problem z odzyskaniem ton złota zdeponowanych w Anglii, czy USA!

   Istnieje dość uzasadnione podejrzenie, że słynny Fort Knox zieje już od dawna pustką!

   Dziś posługujemy się całkowicie wirtualnym szmalem. Gdyby wszyscy na raz chcieli wypłacić z banków SWOJE pieniądze, okazałoby się, że ich fizycznie nie ma.

   Żyjemy w świecie złudzeń, kreowanych przez wąską grupkę bankierów i posłusznych im jak psy polityków i mediów.

   Kwestią czasu jest, kiedy ten obłudny system padnie.

   Bo nic, co fałszywe i nieludzkie nie trwało długo. Zawsze prawda i rzeczywistość niszczyły fałsz i mrzonki!

   Ale jak to napisał ongiś Lech Jęczmyk, przy tych przewrotach zawsze nie mogło się obyć bez znaczących ubytków w biomasie ludzkiej.

   I to mnie martwi… 

   

  

646 odsłon(a), 1 odsłon(a) dziś

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Kategorie
Użytkownicy na stronie
Aktualnie online: 1
Stronę odwiedziło
000000
Dzisiaj :
Wczoraj :
W tym miesiącu :
Obecnie online :
Twoje IP: 54.164.198.240
Kontakt
Your name
Your email
Enter your message
Enter below security code