Obłęd 44 to oczywiście tytuł książki Piotra Zychowicza. Przeczytałem ją już w zeszłym miesiącu, ale jeszcze nie mogę się otrząsnąć z grozy, która z niej wyziera!

    Otóż obłędem nazwał autor postępowanie państwa podziemnego (od dowództwa, po szeregowych żołnierzy AK), które od września 1939 , aż do zakończenia wojny skupiło się wyłącznie na walce z niemcami, sovietów uznając za sojuszników i kompletnie ignorując fakt, że bolszewicy to też agresorzy równie straszni co Niemcy, a w dodatku bez porównania bardziej nieludzcy i barbarzyńscy – o czym Polacy przekonali się 20 lat wcześniej w czasie trwania wojny z Rosją!

    Więc już w 1939 rozpoczęły się masowe deportacje ludności kresowej, wobec których liczna wtedy jeszcze na tych terenach AK nie zrobiła absolutnie nic!!! Nikt nie strzelał do czerwonych, nikt nie rozkręcał szyn, którymi zesłano na sybir setki tysięcy kresowiaków, nikt nie likwidował zdrajców i organizatorów czystek! Na ziemiach okupowanych przez niemców partyzantka działała wyjątkowo aktywnie, najczęściej praktycznie bez sensu, ale często ze szkodą dla rozstrzeliwanych potem za to cywili, za to na wschodzie patrzono tylko, jak wywożą całą tamtejszą populację Polaków, spakowanych jak bydło, w bydlęcych wagonach, na pewną właściwie śmierć na stepach Kazachstanu i syberyjskich odludziach!!! 

    Nibyelita polska dała się najpierw rozbroić przez bolszewików, aresztować, a potem bez żadnego oporu rozstrzelać jak bydło w Katyniu!

    Całe oddziały AK ujawniały się wkraczającej ponownie za uciekającymi niemcami Armii Czerwonej i kończyły z kulą w głowie, niczym bydło! Wyjątkiem byli żołnierze z regionu wileńskiego, którzy sprzeciwili się rozkazom dowództwa, zawarli rozejm z niemcami i dobrze na tym wyszli!

    Kresowa AK patrzyła bezczynnie, jak bandy ukraińskich psychopatów dokonują masakr na Wołyniu i Podolu, zarzynając wszystko co miało w sobie krew polską, niczym bydło!

    Powstańcy warszawscy rozpoczęli przegrany w samej swej idei bój i dali się wyrżnąć jak bydło (razem z Bogu ducha winnymi mieszkańcami stolicy w liczbie coś koło ćwierć miliona)! Wyjątkiem byli tu znowu mieszkańcy Pragi, którzy rzucili to wszystko (całkiem słusznie) w cholerę, widząc że powstanie prowadzi tylko do niepotrzebnej i bezsensownej masakry.

    Ja naprawdę przestałem żałować tej niby inteligencji warszawskiej, która popełniła zbiorowego samobója, oraz mieszkańców kresów, którzy jak tylko przyszła do nich czerwona zaraza z kosą, to kornie pochylili głowy, by dać się wyrżnąć niczym bydło!

    Tak jak dzisiejsi levacy, kresowiacy żyli w świecie złudzeń i fantazji, nie przyjmując do wiadomości, że za progiem czai się zło wcielone, pod postacią bolszewickich Rosjan!

    Najpardziej przerażające jest to, że Polacy, którzy tak namiętnie walczyli z niemcami, ukrywali żydów i nie strzelali do ruskich (!) zostali ostatecznie uznani za antysemitów i faszystów (AK), a smród odpowiedzialności za zbrodnie II WŚ ciągle ciągnie się za nami!!! Jako jedyni przegraliśmy tamtą wojnę z kretesem i przegrywamy ją do dziś!

     Nigdy nie myślałem, że poczuję wstyd z bycia Polakiem, ale po przeczytaniu tej książki, pierwszy raz doznałem takiego uczucia…

 

 

 

 

 

 

899 odsłon(a), 1 odsłon(a) dziś

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Kategorie
Użytkownicy na stronie
Aktualnie online: 1
Stronę odwiedziło
000000
Dzisiaj :
Wczoraj :
W tym miesiącu :
Obecnie online :
Twoje IP: 54.227.6.156
Kontakt
Your name
Your email
Enter your message
Enter below security code