30 lat temu wprasowano polskiemu społeczeństwu dwie zasadnicze ściemy, które obowiązują w zniewolonych systemem umysłach do dziś (!).

       Pierwsza, którą opisywałem wielokrotnie – więc nie będę drążył – to założenie, że WSZYSTKO zależy od ciebie, więc jeśli coś ci w życiu nie wychodzi, to tylko i wyłącznie twoja wina. Z wielką mocą propagują taki pogląd resortowe dzieci, słoiki z Wawy i innych metropolii, zwyczajni farciarze i młoty, co to rzeczywiście wzięły sobie takie założenie do serca i po trupach – pozbywając się człowieczeństwa i moralności – rzeczywiście coś tam osiągnęli. 

       Na szczęście ostatnio nastąpiła dość zaskakująca przemiana i ta idea rypła.

       Zwyczajnie rypła, bo wielu podobnych mi opisywaczy życia codziennego sprowadziło ją na samo dno – tam gdzie jej miejsce (obok idei wdrażanych przez tych stymulatorów personalnych i innych kouczów i sensei).

       Drugą kwestią, jeszcze cokolwiek propagowaną przez jakieś dinozaury poprzedniej epoki (a właściwie czasu przemian), jest owy obywatelski obowiązek uczestniczenia w wyborach.

       Powtarzam po raz kolejny: oprócz tych co paroletnich wyborów, obywatel w zasadzie nie istnieje! Jakiś tam mały wpływ mają na poczynania polityków media, które to niczym hieny, jak się rzucą na jakiś temat (jak ostatnio na pedofilię), to spanikowani politycy robią coś pod publiczkę – najczęściej bezsensownego i szkodliwego. Opcja referendum w zasadzie nie istnieje, dzięki czemu wkurwiony tym Kukiz poszedł w politykę (ruch zmielonych). 

       Zresztą na jego opcję oddałem dziś głos, bo taki ze mnie jakiś dziwny optymista i na te wybory chodzę… Nawet parę razy się zdarzyło, że wygrała moja kratka (i krzyżyk)!

       Właśnie. Oddałem głos na opcję, a nie na kogoś, kogo znam.

       Bo jak to (absurdalnie kompletnie) wygląda:

       Jest jakaś potężna płachta z jakimiś siedmioma opcjami, pod którymi jest po tak koło 10 nazwisk (na ogół nieznanych). Ponad 50 kandydatów, z których dostanie się jeden! 98% z nich to zwyczajni pozoranci, którzy nie mają NAJMNIEJSZYCH  szans na dostanie się do parlamentu (tym razem z przedrostkiem "euro") !!! Równy bezsens, co w wyborach w PRLu (tam też zawsze wygrywał pierwszy na liście).

        Ludzie i tak głosują za PO, PiS, czy tak podobającym się babom Biedroniem (ciekawe co na dzień matki podaruje swojej – ochraniacz na zęby?).

        To wszystko ogólnie o kant dupy rozbić.

        Ściema i pozory, a ci co konsekwentnie nie uczestniczą w wyborach, są, za swój wybór (bo to też wybór!) moimi bohaterami.

        A idealnym dniem będzie dla mnie ten, gdy społeczeństwo się złączy w swym buncie i do wyborów nie stawi się NIKT! A gdy ich zmuszą (jak jest w paru krajach UE), to niech nawet nasrają na te płachty i wrzucą do urn.

        Bo tyle ten cyrk jest wart…

40 odsłon(a), 1 odsłon(a) dziś

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Kategorie
Użytkownicy na stronie
Aktualnie online: 1
Stronę odwiedziło
000000
Dzisiaj :
Wczoraj :
W tym miesiącu :
Obecnie online :
Twoje IP: 52.91.39.106
Kontakt
Your name
Your email
Enter your message
Enter below security code