Niemcy, swoim zwycięstwem we wczorajszym finale Mundialu, dobitnie pokazali światu, że najważniejsza jest DRUŻYNA w tej zespołowej cokolwiek grze, a nie gwiazdy, celebryci, drogie klejnociki klubowe, w 11 przypadkach na 10 napastnicy, tacy jak: ten lalusiowaty Neymar, bez którego drużyna żółtych wariatów rozsypała się w proch ; Messi, bez którego trafień zwycięstwo okazało się niemożliwe ; nasz Lewandowski, co to jak dostanie gałę na stopę – to strzeli nawet do siatki, a jak nie… to nie (w reprezentacji nie znalazł się taki, co by mu zapodawał  i… reprezentacja przepadła!)!

        ZDECYDOWANA większość tych gwiazd futbolu gra w europejskich klubach, za olbrzymią kasę i kosmiczne transfery – rekord oscyluje już w granicach 100 milionów euro za jakiegoś Walijczyka w Realu!

       A końca tego wariactwa niby nie widać?

       Tymczasem o wiele tańsi, bardziej skromni, zgrani, bo grający w swoich klubach Niemcy, zgarniają Puchar Świata.

       A co z tym szaleństwem (któremu oparli się Niemcy) wspólnego mają modelki? 

       Ano w latach 90 (1990ych), podobnie jak dziś z gwiazdami futbolu, ich sława (a co za tym idzie i wymagania), tudzież kasa za występy, osiągnęły taki poziom, że cały biznes modelarski, a zwłaszcza pokazy, przestawały mieć sens i groziło to załamaniem rynku (!!!).

       Na to ci innosexualni projektanci razem, apiać, zdecydowali o ukróceniu zarobków i szału medialnego związanego z modelkami…

       I od tego czasu nie ma supermodelek, a ich zarobki nie ścinają z nóg!

       Wszystko zmierza dokładnie w tym samym kierunku w kwestii piłki kopanej. Tyle że tu realia (szmal, reklamodawcy i kibice) są innej miary, ale cena 100 milionów euro (prawie pół miliarda PLN!!!) za biegającego po murawie pacana, to nawet jak na ten najważniejszy sport na świecie chyba za dużo?

        No i jak pokazały mistrzostwa, same gwiazdeczki (napastnicy) to za mało na wygranie meczu. Potrzebna jest jeszcze defensywa, pomocnicy, a najważniejszym zawodnikiem niejednokrotnie bywa bramkarz!

         Więc czemu na jednego, błyszczącego w świetle fleszy i ociekającego szmalem dupka, ma tyrać cały zespół?

         Z tej więc strony spodziewałbym się początka zmian i ukrócenia tego obłędu!

         Bo granica szaleństwa została osiągnięta, a jak pokazali Niemcy – można mieć i kluby i reprezentacje i zgarniać wszystko co w piłce ważne – bez udziału jakichś błaznów.  

605 odsłon(a), 1 odsłon(a) dziś

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Kategorie
Użytkownicy na stronie
Aktualnie online: 1
Stronę odwiedziło
000000
Dzisiaj :
Wczoraj :
W tym miesiącu :
Obecnie online :
Twoje IP: 54.164.198.240
Kontakt
Your name
Your email
Enter your message
Enter below security code