Wczorajsze wybory pokazały kulminację podziału Polski na tych "ciemnych przygłupów z prowincji" , co nie lubią tych "młodych, wykształconych, z dużych miast" , no i oczywiście na odwrót. Nie było debat, rzeczowych rozmów, nawet chęci do spotkań, a jeno uczucia – ze szczególnym uwzględnieniem nienawiści obustronnej.

          Jak w jakiejś patologicznej rodzinie!

         Inwektywy, obrażanie, zero logiki, rzeczowej dyskusji, chęci jakiegoś consensusu. Nie! Podział został ustalony niemal idealnie: pół na pół.

         Przerabiałem to prywatnie i ongiś (jak i teraz) postawiłem na coś, co mi może być przydatne, a nie co mnie do cna zniszczy. Drugi raz teraz opowiedziałem się za czymś, co nie każe mi wy… pierdalać z domu, jak tylko skończę 18 lat… Sorry, znowu odezwały się uczucia, ale na szczęście tego osobnika już nie ma i twierdzę, że wybrałem słusznie (chociaż druga strona do dziś mnie wpienia). To było prywatnie (są akta sądowe). Teraz mnie to dopadło znowu w skali ogólnokrajowej, politycznej.

         No przez 30 lat tej postkomuny było niemal idealnie! Bawiliśmy się w demokrację: raz wygrywał jeden, raz drugi. Celebryci, biznesmeni z układu zamkniętego i słoiki z korposzczurowni rosły w piórka…

        A nagle buch!

        Jedna z partyj, wybujale uznająca się za prawicową, postanowiła nie dość, że spełnić obietnice wyborcze (!!!), to jeszcze znaleźć elektorat wśród tych wykluczonych i pogardzanych z prowincji.

        Centrala wpadła w amok!

        Zaczęło się plucie. Niestety ta strona pseudointeligencka wyjechała pierwsza po całości z arogancją, nienawiścią i pogardą.

        Takie są fakty.

        Opluwani mieli tylko kartki wyborcze i od pewnego momentu stację TVP.

        Skorzystali z tego po całości! Ale czemu ich za to winić?

        Coby nie mówić, ten wspaniały kraj podzielił się na nienawidzące się obozy spod znaku pseudoelity i pseudopariasów.

        Żadna ze stron nawet nie wyraża chęci do rozmów, pojednania, ustalenia zasad gry, itp.

        Jest bezlogiczna, bezmózgowa, beznadziejna nienawiść! 

        Dwa plemiona: łżeelity i ciemnogrodu.

        Nie dające się polubić. Ba! Do nich (z obu stron!) rozumem ludzkim nie można dotrzeć! Oni się nienawidzą organicznie i żadne argumenty logiczne nie są w stanie do nich przemówić.

        Wściekłe, bezrozumne psy Pawłowa, dla których podstawą są uczucia (w zasadzie jedno – bezmózgiej i totalnej nienawiści), podsycane przez odpowiednie media ustawione po obu stronach barykady.

        Swoją drogą to jest fenomen socjotechniczny: przez lata tak zmanipulować i podzielić naród? Genialny triumf zła! 

        Ale ja nie chcę. Wciąż nie chcę. Nie chcę być pogardzany i nie chcę pogardzać. I co najważniejsze: nie chcę przechodzić tego po raz trzeci.

        Tylko na jakim teraz poziomie? 

 

 

        PS     No jest jednak taka mała, drobna róznica w wymianie jadu pomiędzy tymi dwiema frakcjami. Ci "młodzi, wykształceni, z wielkich miast" mogą w zasadzie jechać po całości – przy samoistnym wsparciu (gęstość zaludnienia w tych miastach) i przy wsparciu samych siebie (oni tylko tam mieszkają w sumie), a ci z prowincji, tak wyśmiewani… No tu przyznanie się do tej drugiej opcji grozi natychmiastowym wywaleniem na podgrodzie, z dala od samonapędzających się elit.

                  Ma być tak, a nie inaczej!

                  Bo stado z grodu tak szczeka!

169 odsłon(a), 3 odsłon(a) dziś

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Kategorie
Użytkownicy na stronie
Aktualnie online: 1
Stronę odwiedziło
000000
Dzisiaj :
Wczoraj :
W tym miesiącu :
Obecnie online :
Twoje IP: 3.228.10.64
Kontakt
Your name
Your email
Enter your message
Enter below security code