Po relacjach z wczorajszego marszu można odnieść takie wrażenie. A to, że ze stolycy nie ma już co zbierać, że znowu tęcza spłonęła…

   Tu się na chwilę zatrzymam i przytoczę wczorajszą wypowiedź JKM, który słusznie i logicznie (jak to u niego) zauważył, że akt spalenia symbolu też jest symbolem. Tak trzymać podpalacze! Niech wie levactwo, że tu jest opór!

    No i odezwała się nasza (bynajmniej nie odwieczna, ale tak od 1939 trwająca) sraczka przed "imperium" rosyjskim, którego ambasadę obrzucono pedardami i spalono budkę wartowniczą (a gdzie był wtedy wartownik?!). Ruscy znają "naszej" władzy strach, więc zawsze święcie się oburzają na ruszanie ich przebrzydłych obelisków, tudzież drobne zadymy wkurzonego ludu.

    No i posrani tchórze z czerwonką w gaciach gromko wyją, że dokonał się akt niewysłowionego barbarzyństwa, że tak nie można, a najlepiej jakby zlikwidować wszelkie święta patriotyczne i nałożyć znowu zakaz używania flagi (nomen omen cofnięty dopiero parę lat temu!!!). Tu powtórzę, jak to w 2001 roku, będąc w postępowej zdawało się Szwecji wpadłem w szok, widząc na każdym domu flagę ich kraju (często na masztach stawianych przed wejściem). Dla nich to była bezdyskusyjna normalka.

   A tu wciąż traktuje się to jak wstęp do nazizmu.

   A zadymy?

   W 1970 w Gdańsku puszczono z dymem dom partii, zdemolowano miasto, polała się krew. Do dzisiaj wspominane jest to jako akt bohaterstwa, słusznego buntu i brutalności komunistów.

   Ale teraz nie! Teraz wmawiają nam, że czasy są piękne, jest pełna demokracja (co tam te miliony wrzuconych w kosz podpisów obywateli pod różnymi ustawami, co tam nakłanianie do niechodzenia na wybory niewygodne dla rządzących(!!!)), jest wolność słowa – bylebyś gadał to co oni, jest prawo (dla wybranych – jesteś biedny i spoza układu, to zginiesz), jest praca (trzy miliony emigrantów zarobkowych NA PEWNO to potwierdzą!), no i Polska to potęga ekonomiczna (za Gierka też tak mówiono, dopóki zdechły system nie padł totalnie na ryj w oparach gazu łzawiącego).

   Więc czemu lud ciemny się nie cieszy?! Czemu robi takie "straszne" zadymy (dla tchórza wszystko jest straszne), które obserwuje cały świat i znów musimy się wstydzić?

   Powtórzę po raz kolejny: świat cały ma nas daleko i głęboko. Od dawna i mocno, bo niby czemu ma się nami interesować jakaś tam opinia publiczna?!

   Więc tego ognia było stanowczo za mało. Nie leje się krew zdrajców, złodziei, morderców, kraj trwa w śpiączce, nie płoną sprzedajne media, nie giną ci, co trzymają nas pod butem. A taki zryw jest potrzebny, by te państwo wyszło na prostą, by bydło nas gnębiace w końcu zaczęło się bać, by ich psy zaczęły myśleć, zanim ugryzą tego, kto ich karmi.

   A taki J. Kaczyński powinien dostać porządny wpierdol: razem z bratem pozbyć się suwerenności państwa na rzecz UE, by parę lat później biadolić, że jesteśmy niesuwerenni!!!

   W pale się nie mieści tej miary obłuda i bezczelność, ale taki obleśny cham ma szansę błyszczeć niestety tylko w tym chorym kraju… 

 

822 odsłon(a), 2 odsłon(a) dziś

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Kategorie
Użytkownicy na stronie
Aktualnie online: 1
Stronę odwiedziło
000000
Dzisiaj :
Wczoraj :
W tym miesiącu :
Obecnie online :
Twoje IP: 54.92.160.119
Kontakt
Your name
Your email
Enter your message
Enter below security code