Jest pewien trend, który już od lat paru niebezpiecznie się rozwija – rozprzestrzenia się wręcz demonicznie!

     To rosnąca miłość do zwierzaków (zwłaszcza tych domowych) i analogicznie wzrastająca pogarda do ludzi.

     Jedną z jej najbardziej widocznych oznak, jest coroczna akcja pod hasłem: nie strzelajmy w sylvestra, bo psiunio musi się wyspać. Coraz więcej miast rezygnuje z noworocznego pokazu fajerwerków po to właśnie, by ów psiunio mógł się spokojnie wyspać (!!!). Nie niemowlaki, ludzie z nerwicą, czy starcy na odlocie – ale właśnie psy!

     Mamy witać Nowy Rok cichutko, szeptem, na paluszkach, bo jakiś pieszczoszek, jakiejś samotnej wariatki, na którymś tam piętrze betonowego kloca, może dostać znienacka zawału…

     Czemu samotna wariatka? Albowiem najbardziej rozpieszczone i narażone na stres są zwierzęta wypieszczone przez ludzi odizolowanych i pozbawionych życia hucznego, zabawowego, którzy jedyny przelew uczuć kierują właśnie na jakiegoś futrzaka/sierściucha, a którego odporność na stres wtedy wprost proporcjonalnie maleje i zdycha od pierwszego huku!

      Szarik z "Czterech Pancernych" tak nie miał! Wystrzały go tylko motywowały!

     Gdy za maleńkości, mieszkając w nadmorskiej wsi, odzywały się syreny miejscowej OSP, miejscowe łańcuchowce (trzymanie psa na łańcuchu, w gospodarstwie, też już jest zbrodnią) chóralnie zaczynały wyć.

     I tyle!

      Sęk w tym, że ta nieliczna banda żałosnych dziwaków, zdołała owe hasło ciszy noworocznej zasiać w mediach głównego nurtu, rozpropagować w internecie i zaszczepić w pożytecznych idiotach.

      Kolejny przykład paranoi nowych czasów: nieliczna, zwichrowana mniejszość, przy pomocy jęków, płaczu i narzekań zmienia życie i poglądy większości po to, by IM i tylko IM było dobrze i by ONI czuli się wspaniale! 

      Najlepiej powolną, systematyczną metodą odcinania po plasterku, jak to czynili homosexualiści od lat 70ych. Efekt jest taki, że obecnie mogą już wszystko i mają status świętych krów, a kraje, które dzięki żelaznej kurtynie uniknęły tego zgłupienia, są teraz uznawane za dzikie i zwyrodniałe… bo do dzikości i zwyrodnienia nie dopuszczają!

      To jest skutek wyzbycia się dawnych zasad, które jasno określały, co jest normalne, a co nie. 

      Ale… Coś mi to przypomniało. Z historii. Już w I RP mieliśmy, u jej schyłku, coś, co wszyscy doskonale znamy:

      Liberum Veto.

      Wtedy też postawiono na mniejszość – jak to się skończyło – wiemy.

      Teraz, przy końcu roku, znowu głos ma mniejszość (ta podejrzanie zbyt blisko zaprzyjaźniona ze zwierzakami). Znowu miliony mają chodzić tak, jak każą im nieliczni…

      Potwierdzeniem tej paranoi są dwa wyroki wydane niedawno w polskich sądach: kolesiowi, który potrącił na śmierć, NA PASACH dwie dziewczynki, dano rok w zawieszeniu.

      Kolesia, który znęcał się nad psem wpakowano na 4 lata do paki.

       Życie ludzkie jest już mniej warte od psiego…

 

 

      P.S.   A sezon letni? Sezon burz – częstokroć nocnych? Boga i naturę też uciszycie? Bo wtedy huk jest totalny…

21 odsłon(a), 2 odsłon(a) dziś

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Kategorie
Użytkownicy na stronie
Aktualnie online: 1
Stronę odwiedziło
000000
Dzisiaj :
Wczoraj :
W tym miesiącu :
Obecnie online :
Twoje IP: 52.87.253.202
Kontakt
Your name
Your email
Enter your message
Enter below security code