Polacy rzucają się w oczy tak pomiędzy ludkami cywilizacji zachodniej, jak i wschodniej. Mocno kontrastują. Mają w sobie coś z tej wschodniej dziczy, ale płonie w nich jeszcze też ogień cywilizacji europejskiej. Ciężko ich tok myślenia, postępowania i obyczaje podpiąć pod cokolwiek. Co śmieszne - inne nacje też nie wiedzą co z takim charakterem narodowym zrobić i albo to się nabijają z nas (Europa), albo podziwiają i jednocześnie gardzą i chcą zlikwidować (Azjaci – czyli ruskie).

       Fakt faktem, że to ciężki i porypany sposób bycia, z bardzo wyraźnym wewnętrznym podziałem, gdzie doły społeczne nadrabiają swe braki ekonomiczno/obywatelskie pewną gburowatością, arogancją i agresywnością, a zakomplexione na maxa elyty z nadania, rekompensują swoje plebejskie korzenie pogardą dla owych dołów i wręcz kurewskim rozkładaniem się przed ową nienaruszoną przez dzieje smietanką z zachodu (dość skisłą już obecnie).

      Dzicy i nieokiełznani - jako to słowianie – jesteśmy od zarania.  Na tą dzikość nałożyła się jeszcze fixacja z czasów wolności szlacheckiej (I RP)… no a potem psychę zaczęła ryć nam niesprzyjająca historia.

      Początki swe, średniowieczne zresztą, ma Polska jak najgłębiej w świecie zachodnim. Od XV wieku jednak nastąpiło ostre skierowanie na wschód – nad którym w pewnym momencie posiadaliśmy właściwie pełną kontrolę (Rosja wtedy nie istniała). No ale od kiedy ten mutant mongolsko-słowiański zaczął pęcznieć, to zaczęło robić się źle, a finałem były 123 lata zaborów (to praktycznie 5 pokoleń!), najdobitniej odczuwalne, jakże by inaczej, w strefie dzikiej – czyli rosyjskiej. 20 lat oddechu, potem horror II WŚ, a później 45 lat mielenia mózgów nie dość że znowu przez tą azjatyczką swołocz, to jeszcze z wciskaną bezlitośnie komunistyczną ideologią! 

      Ja się w sumię nie dziwię, że Polacy są, jacy są. Lata zniewolenia po procesie hegemonii w rejonie, a na końcu potężny zastrzyk z trującej czerwonki, która będzie jeszcze długo naszą dolegliwością – tym bardziej że zachód też ją załapał pod postacią socjalizmu. W komunie wychowały się dwa pokolenia, socjalizm wciąż trwa, więc spodziewam się, że przywrócenie normalności nastąpi co najmniej znowu za dwie generacje. Tym bardziej, że po "upadku" tamtego systemu (czysto wizualnym), układ zamknięty, służby tajemne, kolesie i koleżanki przeszły na nowe (swoje), reszcie wciskając nieustannie taki kit, że naprawdę długo potrwa przywracanie normalności i dochodzenie do prawdy!

 

 

 

           "Prawda nigdy nie tryumfuje, wymierają tylko jej przeciwnicy."

                                                                                  Max Planck

422 odsłon(a), 2 odsłon(a) dziś

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Kategorie
Użytkownicy na stronie
Aktualnie online: 1
Stronę odwiedziło
000000
Dzisiaj :
Wczoraj :
W tym miesiącu :
Obecnie online :
Twoje IP: 54.196.26.1
Kontakt
Your name
Your email
Enter your message
Enter below security code