Co sądzę o KODzie, to jest chyba jasne. Prawilnie sądzę. Ale broń Boże nie będę się maczał w tym rynsztoku. Inni to robią z mocą w necie, aż kurz leci!

        Chodzi o jedną z głównych twarzy owego odgórnego ruchu, o nazwisku: Klaudia Jachira. Panienka owa, pochodząca z Wrocławia, postanowiła za wszelką cenę się wybić medialnie i poczyniła ku temu odpowiednie (?) kroki… no i tu, tradycyjnie zaczyna się problem…

        Mieni sie toto aktorką, wyobraźnię ma (choć mocno pokręconą), ale z tego co zaobserwowałem w jej ulubionych netach – talentu zero.

        Postawiła za to na prowokację.

        Męczy się więc dziewczę niby piękne, na monitorach internautów, obsmarowując obecne władze ile wlezie, udziela się na demonstracjach owych wypierdków PeeReLu, lecz robi to…

        No i tu znowu zasadniczy problem: udolnie, czy nieudolnie?

        Jednego jestem pewien. Ile by tego beztalencia dziewczę nie posiadało, to jeden przyświeca jej cel: kierując się nowoamerykańską zasadą ichnich celebrytów, dąży uparcie do tego, by było o niej głośno. Nie ważne co mówią więc, ale ważne by mówili!

       Tym sposobem świat zchamiał ostatnimi laty wręcz spektakularnie, bo nastał czas wysypu wszelakich, właśnie takich, zdeterminowanych parciem na szkło pojebańców, których celem życiowym jest SŁAWA!

       Za wszelką cenę.

       Tu nie ma mowy o honorze, uczciwości, a mądrość tam nawet nie zagląda. Tu liczy się tylko poklask wirtualnej publiki.

       A owa panienka, swą amatorszczyzną, wkurwiającą delikatnie mówiąc mimiką i głębokim przekazem, niczym muł na dnie bagna, odpycha zwyczajnie, niczym najpiękniejsza chociażby uciekinierka z domu wariatów.

      I nie przypuszczam nawet na jotę, by to było zamierzonym efektem jej "talentu"! Nie wygląda na to, żeby taki posiadała. Raczej spina majdy, by wyjść oryginalnie, a wychodzi tradycyjnie bieda z żenua…

       I pisze to ktoś, kto nieoczekiwanie ukazał się w teledysku niejakiego "Gangu Albanii", który to przez niecałe dwa miesiące już dociąga do 10 milionów wejść ;) (ja to ten w 16 sekundzie, 50, 1,30 i na koniec w 2).

       Ale parcia na szkło cały czas nie mam – spokojnie. Ot, taki niedzielny epizod z nudów w Koluszkach, przy parodniowym nagrywaniu płyty Psów Pustyni w Mania Studio, zakończonym malowniczym mordobiciem w barze, podczas finalnego koncertu, przy udziale miejscowego klubu motocyklowego (co skwapliwie udokumentowałem ;).

      Lecz problem jest poważniejszy w kwestii globalnej.

      Podobną strategię w kwestii reklamy, wykorzystał niejaki Dean Kamen w kwestii segwaya (taka fikuśna, droga w choooj hulajnoga), przez ponad rok reklamując ową zabawkę (za pośrednictwem usłużnych celebrytów właśnie), acz nie mówiąc co reklamuje (!), jako przełom w transporcie. Ludzie, w tym też ja (!), naprawdę w końcu oczekiwali czegoś na kształt napędu antygrawitacyjnego… a wyszedł taki se gadżet. 

      Podobnie niejacy bracia (teraz juz siostry!!!) Wachowscy, którzy swoim Matrixem poszli na bezsensowną całość, tłumiąc temat, który na przykład P.K.Dick w białych rękawiczkach, genialnie, z gracją i polotem rozpracowywał całe życie, stając się ikoną  SF, a może i bardziej.

     A oni nie! Za chwilę sławy zostawili wielki lej w kulturze, nie dający się już wypełnić – bo był Matrix…

 

 

     

 

      PS          Chyba polubię Klaudię na fejsie, by sprawdzić, co jej się tam pod czaszką telepie :)

977 odsłon(a), 2 odsłon(a) dziś

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Kategorie
Użytkownicy na stronie
Aktualnie online: 1
Stronę odwiedziło
000000
Dzisiaj :
Wczoraj :
W tym miesiącu :
Obecnie online :
Twoje IP: 3.238.7.202
Kontakt
Your name
Your email
Enter your message
Enter below security code