Jestem sobie wesołym kawalerem wieku cokolwiek słusznego (do XIX wieku uznawanego nawet za starczy!). Żadnym tam nowoczesnym singlem z ukrytą kupą komplexów,a zwykłym, konserwatywnym i radykalnym kawalerem, których i rzewiej można było spotkać (zwanych wówczas birbantami i takoż inaczej). Wydawać by się mogło, że w tych ultranowoczesnych i megapostępowych czasach, ktoś taki jak ja ujdzie za normę, coś zwykłego, istotę nie wartą uwagi…

       A tu nie!

       Czuję jakieś takie podskórne i jak najbardziej gruboskórne naciski i wydziwy, żem sam, smutny (?!), nie znalazłem swej drugiej połówki, czy cuś innego w tym bełkocie…

       Tak jakbym nie mógł żyć jak Ja chcę?!

       Co najdziwniejsze, nigdy nie słyszę tego od mężczyzn (oprócz mojego pierdolniętego, byłego ojca – ale o tym później), a od kobiet wszelakiego wieku i proweniencji!

       Pół biedy, jak to są kobitki na poziomie, fajne i ogarnięte, ale dzisiaj życie chciała mi układać jakaś przytępawa kurwa ze swoją koleżanką, dla których to droga życiowa jest jeno wąskim paskiem widoczności, przez ciasno zaciśnięte klapki na oczach typowej kobyły. Obie ze swoją koleżanką, usiłowały mi wmówić, że pragnieniem KAŻDEGO mężczyzny (i kobiety) jest dążenie do związku (!) i obowiązuje jedna wersja żywota krótkiego: młodzieńcze wyskoki, ustatkowanie, zamiana w szarego człowieczka, starość i śmierć. Po drodze jeszcze trzeba wziąć megakredyt, zajebać się w robocie na jego spłatę i paść mordą w piach po przekroczeniu progu emeryckiego wieku. Bez żadnego szaleństwa, a z typowo polską sztampą.

       Innej ścieżki nie ma - bo dla takich prymitywów intelektualnych to niewyobrażalne!

       Jak rzekł klasyk: "Nie przestajemy się bawić ze względu na starość, a starzejemy się, bo przestajemy się bawić.". Niektórzy ludzie rodzą się już starzy, a inni umierają młodzi przeżywszy nawet sto lat! 

      To banał.

      Ale obowiązuje i łatwo można to zauważyć (jeśli kto dobrze zerka – a to sztuka). I nie chodzi tu o wygląd zewnętrzny! Starcy strojący się młodzieżowo i takoż zachowujący, bywają najczęściej śmieszni i żałośni – z drugiej strony, co dziwne, młody fizycznie starzec, aż się tak w oczy nie rzuca – po prostu jest omijanym przez rówieśników sztywniakiem. Chodzi o zwykłe myślenie, zachowanie i charakter. Te trzy cechy czynią nas wiecznie młodymi, lub starymi - nie to co zewnętrzne i ulotne – jak wiek fizyczny!

     I tu wspomnę o moim byłym ojcu, który to zabawę i egoizm opanował w stopniu bezwzględnie najwyższym, wkręcając też w to swą żonę. Ale na co dzień starała się owa para być dojrzałą na pokaz i to jej wyszło! Lecz pod WSZELKIMI innymi kwestiami pozostali oni niedojrzałymi dziećmi, lub nawet bobaskami i cała ta niedojrzałość, też niezauważalna przez otoczenie, odbija się do dziś na mnie (!!!). 

      No i ostatnia absurdalna kwestia, która otarła mi się dwukrotnie o uszy w ciągu ostatnich dni: psy i koty. 

      Prymitywi prawdziwi nienawidzą kotów, a uwielbiają psy! Obie reakcje są absolutne i stuprocentowe – to jakby papierek lakmusowy wyznaczający ubogość intelektualną jednostki ludzkiej. Jest wąska (acz całkiem liczna) grupa ludzi (?), którzy to niemal wzorcowo nienawidzą kotów (!!!). Ich "argumentem" jest to, że kot się nie słucha i drapie (?!!!). W przeciwieństwie do psa, który to i owszem, czasem zagryzie jakieś dziecko – ale nie swoje (więc dobrze!), ale szarpany i kopany będzie spokojny i wierny… jak pies! Prymitywna pacjentka, z prymitywnej miejscowości Pelplin, "zaargumentowała" mi właśnie, że koty są nieposłuszne, nietresowalne i masowo używają pazurów…

     No i o to właśnie chodzi tępa suko!

     Twierdziła, że tylko chodzą, żrą i śpią…

     Na co odpowiedziałem, że robi dokładnie to samo.

     Jak na człowieka to za mało, jak na zwierzę, to wystarczy, by człek wolny mógł coś tak niezależnego lubić i szanować.

      

 

      

   PS      O tej dziwnej miejscowości Pelplin, z której bekę kręci całe Pomorze, jeszcze będę musiał napisać ;) Pelplin to nie miasteczko – to stan umysłu.

    

773 odsłon(a), 1 odsłon(a) dziś

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Kategorie
Użytkownicy na stronie
Aktualnie online: 2
Stronę odwiedziło
000000
Dzisiaj :
Wczoraj :
W tym miesiącu :
Obecnie online :
Twoje IP: 54.236.58.220
Kontakt
Your name
Your email
Enter your message
Enter below security code