Jestem birofilem. To trzeba przyznać. Ciągnę na tym najstarszym z napojów, niczym TIR na dieslu. No trzyma mnie to przy życiu, uspokaja mój nazbyt energetyczny charakter i działa odseparująco od tego dziwnego świata – nie przypadkiem chmiel jest z tej samej rodziny roślin, co konopie ;)

          Z napojów innych, alkoholowych, ze smakiem pijam swoje (lub nie) nalewki, tudzież łiskacze…

          I koniec!

          Winem gardzę, jako napojem śródziemnomorskich gejów.

          Wódkę piję, gdy muszę – znaczy w towarzystwie – nigdy sam!

           No wóda ma to do siebie, że jest dość perversyjnym płynem, służącym tak po prawdzie tylko do jak najszybszego nawalenia się.

           Co mnie niespecjalnie interesuje.

            Więc czemu, do kurwy nędzy, wciąż słyszę, takie wyjęte wprost z późnego PeeReLu: "Wolę twarde"?

            Bo nie sikam, bo coś tam…

            Sram na to!

             Może i szczam jak dziadzia na prostacie, ale mam za to przyjemność ze spożywania! Naprawdę nie potrzeba mi paliwa lotniczego, muszę tylko nieustannie uzupełniać swój bak owym dieslem…

              Czy to tak trudno pojąć i zaakceptować?

200 odsłon(a), 1 odsłon(a) dziś

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Kategorie
Użytkownicy na stronie
Aktualnie online: 1
Stronę odwiedziło
000000
Dzisiaj :
Wczoraj :
W tym miesiącu :
Obecnie online :
Twoje IP: 23.20.165.182
Kontakt
Your name
Your email
Enter your message
Enter below security code