Jest kategoria osób wyczuwających kisiel w majtkach na samą myśl o ślubie, a zwłaszcza o rzeczach się nań składających, jak to: suknia z welonem (welon początkowo oznaczał czystość panny młodej – teraz nie wiem co oznacza?), kareta, masa gości, katedra, zabawa, etc…

     Składają się na wielbicieli tego badziewnego przedstawienia, zasadniczo dwie grupy osób:

  1. Upośledzone umysłowo nastolatki, żyjące różowymi fantazjami erotycznymi, tudzież braki w umyśle zastępujące uczuciowością.
  2. Stare ciotki z PeeReLu, które to mają w zwyczaju pytać: "A kiedy to weselisko będzie, bo bym się wytańczyła, czy cuś…?"

           Odpowiadam starym ciotkom:

           Czy wy kurwa nie znacie innej formy zabawy?! Czy dla was szczytem marzeń, rozrywki i w ogóle sensem durnego (waszego) życia jest jakaś szopka z małżeństwem w tle?!!! Jakieś densy w remizie, przy bigosie i disco polo (które to tak przy okazji – wylęgło się właśnie z orkiestr weselnych!).

            Jeśli tak macie, to czemu tak narzekacie na swych własnych mężów, lub wręcz żyjecie z nimi, niczym pies z kotem?!

            Albo jesteście obłudne, albo umysłowo ubogie i pozbawione fantazji? Podejrzewam, że to drugie, bo takich to ludków wyhodowało sobie właśnie PRL. Idealnym Homo PeeReLicus (debilicus) był pionek robiący ponad normę od rana do wieczora, jeżdżący TYLKO na wczasy pracownicze i bawiący się tylko w ściśle ograniczonym zakresie (obowiązkowo przy hektolitrach podłej gorzały) - co w końcu ograniczyło całemu temu zjebanemu pokoleniu umysły…

            I tego nie da się już naprawić…

            Te pokolenie nie zmądrzeje, a ulgę starym ciotkom może przynieść tylko widok sukni z welonem – niczym kotom krople walerianowe

           Czczą najświętszą panienkę bardziej od jej Syna, bez zielonego pojęcia o religii, więc może te cudaki w sukniach niczym beza, poruszają tym starym betoniarom te same zwoje mózgowe?

           A i tak najśmieszniejsi zawsze na weselach i ślubach są faceci (i ci młodzi i starzy)! Odziani w gajerki: co absolutnie nie maskuje sypiącej się z nich wiechciami słomy i wyczuwalnego zapachu obornika, w którym jeszcze przed chwilą przebierali widłami…

646 odsłon(a), 1 odsłon(a) dziś

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Kategorie
Użytkownicy na stronie
Aktualnie online: 1
Stronę odwiedziło
000000
Dzisiaj :
Wczoraj :
W tym miesiącu :
Obecnie online :
Twoje IP: 54.164.198.240
Kontakt
Your name
Your email
Enter your message
Enter below security code