Otóż na mym osiedlu, całkiem niedaleko, mieszka sobie koleś, z którego młodszym bratem chodziłem do podstawówki. Pracowałem nawet z nim w jednej firmie: on jako ochroniarz, ja jako magazynier. Złego słowa nigdy o nim bym nie powiedział!
Nie słyszałem, nie widziałem, by zło jakieś czynił, a w porównaniu ze mną: wiecznym łazęgą i degenerusem, to była siła spokoju i opanowania.
O czym odmienne zdanie miała jego matka.
Zrobiła z niego szuję totalną, dręczyła go chyba nawet prawnie. W ogóle, jakby ją posłuchać: syn antychryst wcielony!
W pewnym momencie jednak przesadziła i z jego powodu (!!!!!!!!!!!!!!!) rzuciła się pod pociąg relacji: Starogard – Tczew.
Czym udowodniła, że była kompletną wariatką.
Kolesia spotkałem jakiś czas później i szczena mi opadła do samego krawężnika, a ciało me chwilowo wpadło w stupor totalny.
Otóż koleś pod jedną rękę prowadził swą żonę, a za drugą trzymał swe dziecko. Żadna reklama i żaden obrazek, nie odda bijącego wprost od nich szczęścia i dobroci! To nie było sztuczne, bo takie rzeczy poznaję od razu i czuję (albowiem uduchowiony jestem – jakby kto tego nie odbierał).
Znaczy złem była kobieta, która go porodziła i która nad nim chciała sprawować kontrolę totalną, poprzez swój chory umysł.
On żyje jak Pan Bóg przykazał, ja dalej tego wątku nie będę kontynuował, bo takie neurotyczno – histeryczne zachowania, znam niestety z autopsji…

870 odsłon(a), 3 odsłon(a) dziś

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Kategorie
Użytkownicy na stronie
Aktualnie online: 1
Stronę odwiedziło
000000
Dzisiaj :
Wczoraj :
W tym miesiącu :
Obecnie online :
Twoje IP: 23.20.165.182
Kontakt
Your name
Your email
Enter your message
Enter below security code