Bez przesadnej skromności, ale uważam się za dobrego ogólnie ludzika. Cechuje mnie stoicyzm i mania obserwatora, tak potrzebna w pisaniu i robieniu zdjęć (tudzież snajperce – a też strzelam).

 Jednak w życiu swoim, prawie już półwiecznym, w stoicyźmie swym doświadczałem agresji (słownej na ogół na szczęście) nad wyraz często.

Zbyt często.

Można to wytłumaczyć po części moją nadzwyczajną oryginalnością w obyciu i wyglądzie, tudzież zasadniczą cechą agresorów owych małosłownych (których cokolwiek na codzień da się lubić), jaką jest stanięcie przed barierą intelektu i związanym z tym wylewem rezerw inwektyw ostatecznych, czego ja, jako człek na poziomie i z wyobraźnią nie uznaję. Po prostu nie lubię (wbrew pozorom!) bluzgać z mordy. To dla mnie ostateczność.

  Wyposażony jestem też w pewnego rodzaju upierdliwość, połączoną z uciążliwością, jednak wydaje mi się ta cecha do zniesienia i nie taka znowuż rzadka – gdy się rozejrzeć dookoła.

  Więc czemu pewna liczba (nie tak mała znowu!) ludzi, dostaje w mojej obecności wręcz ataków wścieklizny?

 Tak, jakby wszystkie kundle na tym świecie chciały mnie pożreć!

Więc czemu uznaje się mnie za tego złego? Mimo że wynikiem usilnych poszukiwań belki w mym oku (obiektywnych do granic moich możliwości!), za każdym razem jest co najwyżej małe drewienko?

 Ano jako człowiek wierzący, doszukuję się w tym jakiegoś odgórnego (a raczej oddolnego) wpłwu Złego.

 Nie na darmo zwano go władcą much – czyli prymitywnej formy życia, pożerającej kupy i roznoszącej w zamian choroby...

Wszędzie dookoła widze ludków żrących kupy materializmu i roznoszących choroby moralności (kwestie erotyczne, wbrew skojarzeniom z nazwą, są najmniej ważne w tym momencie).

A gdy nieuchronnie, prędzej czy później, te prymitywne formy życia ujrzą mnie jako element niepasujacy do ich układanki, to zaczyna się szczekanie i gryzienie…

Ale jak to stwierdził kiedyś wielki Gdańszczanin, Arthur Schopenhauer : najważniejsza w  życiu jest godność – nie honor. Honor stracisz, jak cię zjedzą dzikie kundle, ale godności przez to nie stracisz.

I to się liczy na górze, przy ostatniej drodze.

Reszta nie ma znaczenia.

 

 

 

PS                                                I jeszcze coś. W naturze (czyli materii – tudzież Gwiezdnych Wojnach) musi zostać zachowana równowaga, więc niezbędne sa elementy takie właśnie jak ja, co to nie idą za stadem, szeroką ścieżką, itp.

  • Ci, co nie żyją schematycznie, według schematu potem cierpiąc.  
  •   Ci, co nie babrzą się w kredytach (obroży ze złotym łańcuchem) na zamki z piasku i karoce wielokonne.
  • Ci co nie wyżywają się w swych nędznych robotach, niczym maratończyk na olimpiadzie, marząc o jakichś ułudnych awansach i śmiesznych, oraz drobnych dla swych panów pieniądzach.
  • Ci co nie czczą swoich wrednych i obłudnych "xiężniczkek" , z ich niewdzięcznymi bękartami, bo niby bycie mężem i ojcem dodaje +100 do męskości (buhahahahahaaa!!!)
  • Ci, co nie mają oporów przed wkraczaniem w tematy tabu, a dla których pojęcie hipokryzji nie istnieje – jest tylko Prawda.

1,364 odsłon(a), 2 odsłon(a) dziś

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Kategorie
Użytkownicy na stronie
Aktualnie online: 1
Stronę odwiedziło
000000
Dzisiaj :
Wczoraj :
W tym miesiącu :
Obecnie online :
Twoje IP: 3.238.7.202
Kontakt
Your name
Your email
Enter your message
Enter below security code