Wszystkie przewroty w dziejach naszej najnowszej cywilizacji, biorą się z przyparcia ludu zwykłego (i masowego) do muru. No, że później za rozwój tych rewolucji biorą się jakieś czuby – to już jest też normą. Ogólnie – historia uczy. Tyle że nie każdy dziś chce patrzeć wstecz…

         Więc rewoltę we Francji pod koniec XVIII wieku urządzili zwykli, głodujący ludkowie, pogardzani przez nieliczną arystokrację. Szybko ster tej zadymy przejęli Jakobini, którzy wpierw wycięli owych szlachetnie (?) urodzonych, potem ten lud, a na końcu sami zaczęli się wyrzynać. No a potem przyszedł Napoleon, pozamiatał ten burdel i zaczęła się burżuazja.

         I wojna światowa miała być kolejnym, typowym dla Europy, konfliktem o wpływy. No ale liczne armie miały już karabiny maszynowe i artylerię i gnomów z poprzedniej epoki w stopniach generalskich, którzy nie zauważyli, że coś się zmieniło w uzbrojeniu.

        Skończyło się rzezią milionów, upadkiem mocarstw i buntem rosyjskich chłoporobotników (marxistowski neologizm – jak dziś osoba niebinarna), którzy głodowali i już nie mieli więcej do stracenia.

        Inicjatywę znowu przejęła mała grupka fanatyków pod czerwonym sztandarem, która przez 70 lat trwania tego systemu wspięła się na pierwsze miejsce pod względem ludobójstwa (komunizm razem – około 100 milionów ofiar!).

        A teraz?

        Teraz po pierwszym szoku spowodowanym nieznanym wirusem (jakieś 3 miesiące) lud manipulowany, gnojony i zniewolony (maseczkami chociażby) zaczyna się ostro wkurwiać!

        Wszędzie!

        Bo to nie tylko nasz problem, a globalne wariactwo.

        Dla odmiany teraz ktoś sobie gdzieś tam wymyślił, że urządzi świat na nowo za pomocą jakiegoś mikroba. Plan rozrysowany od dawna, nowy porządek świata już na horyzoncie…

        No ale znowu ci ludzie!

        Duch nie zginął w narodzie, duch się czai, duch w końcu rozpali ten wściekły tłum.

        Tylko kto teraz przejmie stery i jaką masakrą się to skończy?

446 odsłon(a), 3 odsłon(a) dziś

Jedna odpowiedź na „Czynnik nieludzki”

  • 3 Oriflamme ma racje – nasze spoleczenstwo jest poczatkiem ery cyfrowej : ) Z jednej strony podoba mi sie eksploracja i wizja przyszlego swiata, ale z drugiej strony mam male obawy co do tego kim bedzie czlowiek Jako jednostka. Gdy ogladam filmy pokroju Transcendencji zawsze sie zastanawiam jak technologia wplynelaby na typowego Kowalskiego. Dajmy na to zmore (moze to zbyt dosadny wyraz) dzisiejszego Internetu firme Google. Co ja mam o niej sadzic? Z jednej strony pisza o cudownych wynalazkach, takich jak: balony dostarczajace wi-fi na caly swiat i okulary, kt re dzialaja jak smartfony, a z drugiej? No wlasnie. Balony sluzyc maja tylko zwiekszeniu uzytkownik w Internetu (Money, Money, Money) a okulary opr cz tego, ze sa wypasionym gadzetem, robia filmy i zdjecia automatycznie co pare sekund (lub na zyczenie uzytkownika dla stalker w perfekcyjny!). A jak zostanie potraktowana religia? Osobiscie jestem ateistka, ale nie oczekuje, ze 99% (procent wyssany z palca) spoleczenstwa, kt re cale zycie wierzy w: Boga, Bog w, w Budde et cetera Nagle zauwazy w robotach istote Najwyzsza. Wrecz mysle, iz nastapia ogromne konflikty, a dla duzej czesci spoleczenstwa (przynajmniej na kr tki czas) roboty stana sie tematem tabu. Tak jak pokazane jest w filmie powstana organizacje za i przeciw. Najbardziej martwia mnie androidy, kt re maja nas zastapic. Nikt nie wie jak to bedzie wygladac. Czy maszyny stana sie tylko pomniejszymi pomagierami, czy beda sterowac firmami. Co jesli idac po zwyczajny chleb, zamiast Pani Nowak zobacze robota? Czy ludzkie hobby zostanie utracone? Przezyje tylko kreatywnosc, scisle przedmioty i chec zwiedzania? Jak beda zyc ludzie, kt rzy sa mniej uzdolnieni? Co niesie za soba technologia, pr cz cudownych maszyn, zaawansowanej medycyny, eksploracji nie odkrytych miejsc? Utrate tozsamosci? Zostanie stworzona jedna, wielka baza danych, a kazdy czlowiek bedzie kontrolowany? Nie kazdy, tworzac inteligentny m zg, ma dobre cele. Wyobrazcie sobie co sie stanie jesli powstanie zaawansowany technologicznie monopol (like google). Moze sie myle, moze nie. Moze nie istnieje dobro i zlo, a w kazdym wynalazku mozna dostrzec jakies zalety. Sama interesuje sie mocno ,,swiatem z przyszlosci , kt ra dla wielu jest jeszcze nieosiagalna utopia. Warto sie jednak zastanowic jak wygladac bedzie to zycie, gdy przekroczymy granice technologii, na kt rej aktualnie stoimy. Za wszelakie powt rzenia, nieskladny tekst, czy popaprana tresc przepraszam, pisze pod wplywem chwili : )

    Oceń: Dobre 0 Słabe 0

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Kategorie
Użytkownicy na stronie
Aktualnie online: 1
Stronę odwiedziło
000000
Dzisiaj :
Wczoraj :
W tym miesiącu :
Obecnie online :
Twoje IP: 3.236.110.106
Kontakt
Your name
Your email
Enter your message
Enter below security code