Ostatni weekend, tak dla odmiany, postanowiłem w końcu spędzić wstrzemięźliwie, bezimprezowo, skupiony na pracach domowych, ogródkowych i graniu w gry na sprzęcie elektronicznym. Udało się. Nie ztryrany nadmiarem alkoholu organizm przybrał nieco na wadze, zmysły lekko się wyostrzyły, a siłą rzeczy wzrok i słuch skierowałem na TV, tudzież inne portale informacyjne… i takiego nawału dramatów nie doświadczyłem od dawna!

      Zaczęło się od kolejnego, świrniętego (tym razem z potwierdzeniem medycznym) arabusa, który rozjechał ciężarówką prawie setkę ludzi wszelakiego rodzaju, świętujących zburzenie pustego więzienia (typowy, francuski "sukces").

      Następnie dopadła mnie informacja o próbie przewrotu w Turcji (coś pomiędzy 250, a pół tysiąca ofiar śmiertelnych).

      Na samym końcu podano do wiadomości, o kolejnej egzekucji amerykańskich (znaczy tych z USA) policjantów, z rąk czarnoskórych, "uciemiężonych" niewiniątek…

      Świat jakby na tę chwilę mojego spokoju totalnie oszalał!

      We Francji i okolicach, zamachy stają się powoli tak powszednie i krwawe, jak w Iraku, Afganistanie, czy innych Pakistanach. Wygląda na to, że arabskie muzole będą ich wyrzynać w regularnych odstępach czasu, przy całkowitej nieporadności ludności tubylczej (i ich z pozoru demokratycznych władcach).

      Turcja to Turcja i jest mniej więcej tak europejska, jak Rosja - tam ostatni pucz miał miejsce jakieś 20 lat temu, ale zdaje się było mniej ofiar. Nic nadzwyczajnego dla bliskiego wschodu.  

      A USA i rozszalałe stada naćpanych i przygłupawych murzynów z postawą maxymalnie roszczeniową?

      Tej dziczy wystarczy przekonanie, że każdy biały (a zwłaszcza policjant i żołnierz) jest ich śmiertelnym wrogiem! Więc śmiertelnie się ich pozbywają. Podobnie jak muzole. Tu myślenie nie ma nic do rzeczy (dla czarnych i muzoli zdaje się jest niedostępne). Oni dążą do zniszczenia białej rasy, by zapełnić jej miejsce swoją społecznością. Kolejna, typowa, plemienna rzeź.

      I na nieszczęście swoje i cywilizacji, na razie biali przegrywają to starcie z kretesem, ale co najgorsze: z pełną nieświadomością katastrofy…

 

      

800 odsłon(a), 1 odsłon(a) dziś

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Kategorie
Użytkownicy na stronie
Aktualnie online: 2
Stronę odwiedziło
000000
Dzisiaj :
Wczoraj :
W tym miesiącu :
Obecnie online :
Twoje IP: 3.238.96.184
Kontakt
Your name
Your email
Enter your message
Enter below security code