Pytanie tytułowe jest co najmniej fundamentalne dla naszej cywilizacji.

       A odpowiedź na tą zagwozdkę, dla mojego pokolenia (a bardziej – charakteru) jest co najmniej naturalna i oczywista. W normalnych czasach (nie tych powojennych – sporo dalej wstecz) nikt się nad tym nawet nie zastanawiał!

      No ale czasy się zmieniły…

      I to grubo się zmieniły!

      Znaczy ci starzy postPeeReLowcy, wychowani na sovieckich niewolników, nie mają wątpliwości: wolność według nich, to swoboda na którą pozwalają ich nadzorcy. A skoro jest jakaś swoboda, są nadzorcy, to i (według nich!) jest wolność i trzeba się skupić na resztce tej ich żałosnej wegetacji.

      Bo po co ryzykować? Te Janusze i Grażynki nie znają takiego pojęcia jak ryzyko, indywidualność, samodzielne myślenie. Nie tak ich wychowano.

      Więc jednoznacznie wybierają życie. Żałosne, skromne, ale pewne. Dla nich to oczywiste.

      I tępią inaczej myślących, chociaż sami ledwo myślą – ich funkcje myślowe przejęły media w postaci RTV/AGD.

      Na szczęście ci starzy są na wymarciu.

      No ale są jeszcze są młodzi.

      Ci poznali smak wolności, ale za to zatracili wiarę i życie (te doczesne i równie żałosne) jest dla nich tak cenne, że są posrani na samą myśl o śmierci.

      Która i tak ich dopadnie…

      I te dwie odszczepione od myślenia i idei grupy, dopadł inspektor Covid 19.

      Tym starym dziadom i zeschłym babom zabrał resztkę życia, a ich "wolność" ograniczył już do absolutnego minimum. Założyli maski na swe smutne ryje, trzymają dystans i tego samego wymagają od innych. Bo tak im nakazano z góry. Bo tak jak za młodu mają pana, który ich chroni i dba o nich.

      Młodym zabrał tylko możliwość nieskrępowanego spotykania się na żywo. Co i tak ich mało robi, bo mają wirtual – niedostępny dla starych. Ci z kolei chomąta na twarze zakładają bardziej bo muszą (mandaty). Czasem te pozbawione wiedzy jagniątka pójdą gdzieś w miasto protestować, chociaż zazwyczaj nie wiedzą za czym i przeciw czemu. Wolność dla nich to puste (jak i oni) słowo typu – miłość. Nie ma żadnej definicji i można nim rzucać ot tak! Zależnie od sytuacji.

      A ci średni? W moim wieku? No jak takiego przypadkiem zaszczepią ściemnianym specyfikiem, na jeszcze bardziej niejasną chorobę, to zaciesza, że teraz będzie wolny jak dawniej.

      Tylko że to złudna wolność.

      Jakby mu nasrali do gardła za jakieś przywileje, to też by zacieszał.

      Nie na tym to polega.

      Wolność, jak prawda, nie przyjmuje żadnych kompromisów! Wolność, jak prawda, nie idzie na ustępstwa! Wolność, jak prawda, nie kombinuje!

      Wolność, jak prawda, po prostu jest!

      Więc odpowiadam za tymi, co te idee przekazują od tysięcy lat:

      Wolność jest ważniejsza od życia.

      Tak jak i prawda.

163 odsłon(a), 2 odsłon(a) dziś

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Kategorie
Użytkownicy na stronie
Aktualnie online: 1
Stronę odwiedziło
000000
Dzisiaj :
Wczoraj :
W tym miesiącu :
Obecnie online :
Twoje IP: 3.236.110.106
Kontakt
Your name
Your email
Enter your message
Enter below security code