Nieocenionym dla mnie punktem obserwacji była linia numer 50, którą ponad dwa lata dojeżdżałem do pracy. Pół godziny z Tczewa do Pruszcza (czyli blisko Trójmiasta), praktycznie dzień w dzień, dawało mi na widoku cały przekrój społeczeństwa, ze szczególnie rzucającymi się w oczy jednostkami upośledzonymi na wszelkie możliwe sposoby.

       Jedną z nich była mocno nadpobudliwa matka, z około 10 letnim, spokojnym, mądrym synkiem, po którym jechała jak po szmacie, wciąż mu grożąc, że go odda do adopcji. Głupek, bliski płaczu, deklarował wobec niej miłość i za cholerę nie chciał jej stracić! 

        Też kiedyś taki byłem.

        Przez naprawdę długi czas byłem przekonany, że mam rodziców.

        Więcej! Miałem do nich szacunek, jako do darczyńców życia.

        Po czym zmądrzałem.

        Nagle stwierdziłem, że to pic jeno i fotomontaż.

        A miast ojca i matki jest kundel tylko i suka ciemna. Jedno mnie wyszczało, a drugie wysrało.

        Najgorsze że to byli zacni pozoranci i do dziś uchodzę w rodzinie (która z obu stron mnie wyklęła!) za wypieszczone ciasteczko, nie znające smaku zycia.

         Paradox polega na tym, że przez te dwie kurwy mieniące się moimi rodzicami, moje życie było drogą przez mękę, a patrząc po obu stronach rodziny, przeszedłem trasę extremalną, zdany TYLKO I WYŁĄCZNIE na siebie! Po tych ścierwach nie posiadam ABSOLUTNIE nic – bo nic od nich nie dostałem. Para ta zaszła tak daleko w udawaniu, że pozorowała nawet wiarę i regularnie uczęszczała do świątyń Pana (każde w inną stronę). A na zarzut, że dali (?) mi życie, jako człek wierzący odpowiem: od dawania i odbierania jest Istota Najwyższa. Nie kundel i nie suka.

 

 

 

PS    Wpis ów jest skierowany głównie do mojej rodziny stron obu. Jak wy mnie, tak ja was pączusie z marmoladką! Przez ponad 40 lat dostosowywałem się do fikcji tworzonej przez mych płodzicieli, będąc cichym i pokornego serca. Efekt jest taki, że obecnie uchodzę za najgorsze wynaturzenie rodzinne ze stron obu! Nie opłaca się jednak być miłym i spokojnym…

914 odsłon(a), 1 odsłon(a) dziś

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Kategorie
Użytkownicy na stronie
Aktualnie online: 1
Stronę odwiedziło
000000
Dzisiaj :
Wczoraj :
W tym miesiącu :
Obecnie online :
Twoje IP: 3.238.96.184
Kontakt
Your name
Your email
Enter your message
Enter below security code